YANKEE CANDLE - Pink Sands

Dzisiaj pora no post zapachowy, których na moim blogu zdecydowanie brakuje. Pogoda nam nie dopisuje, jest szaro, buro i ponuro dla tego te jesienne brzydkie dni umilam sobie słodko pachnącym woskiem Pink Sands.



Pink Sands to wosk pochodzący z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle. Miesza on w sobie aromaty cytrusów, słodkich kwiatów oraz wanilii. Jest to taki mały różowy cukiereczek.

Miałam na niego wielką ochotę czytając recenzje na jego temat. I wkońcu jest u mnie. Jest to typowy ciepły słodki zapach, który ma wyczuwalne pudrowe aromaty. Wosk należy do tych delikatnych, które lubią się bardzo kruszyć a co za tym idzie szybko się topi. Dzieki temu w krótkim czasie zapach wypełnia całe pomieszczenie.


 "Na surowo" wosk pachnie bardzo subtelnie, słodko i delikatnie. Zdecydowanie wyczuwam wtedy cytrusy oraz kwiaty. Gdy wosk zaczyna się topić dostaje kopa i wtedy pokazuje swoją moc. Aromaty cytrusów oraz wanilii stają się słabsze natomiast na pierwszy plan wybija się brdzo intensywny, słodki i pudrowy zapach kwiatów. Ja niestety nie mogłam przy nim długo wysiedzieć, dla tego następnym razem muszę dać go odrobinkę mniej do kominka a wtedy będę mogła cieszyć się jego aromatem dłużej.


Muszę przyznać, że w tym małym cukiereczku drzemie ogromna siła zapachu. Gasząc go wieczorem jeszcze rano były wyczuwalne kwiatowe aromaty w pokoju. Zapach jest intensywny dla tego musimy sobie dozować ilość wosku. W opakowaniu pachnie słodko, delikatnie a po odpaleniu zaczynamy wyczuwać intensywne nuty słodko-pudrowych kwiatów. Zapach jest bardzo przyjemny i idealnie umila jesienne wieczory. Wosk możemy zakupić na Goodies.pl.

Jakim  zapachem Wy umilacie sobie jesienne wieczory?

Pozdrawiam !!

17 komentarzy:

  1. Ja z racji małego mieszkania nie palę wosków - duszą mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje klimaty zapachowe, muszę go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo kupię, bo mam nadzieję zaopatrzyć się w listopadzie w spory zapach wosków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listopad to początek sezonu woskowego, przynajmniej u mnie ;)

      Usuń
  4. Tak poza tematem to masz świetny kominek. Taki nowoczesny :)
    Ale wosku tego nigdy nie miałam :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie przez swoją moc nie przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten zapach, mogłabym mieć go w formie dużej świeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ahhh, taki cukiereczek to ja poproszę :) U mnie dziś pachnie Kwiatem Wiśni :D
    aaa jeszcze coś....piękny masz kominek !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana kominek ma z 10 lat...stary ale wciąż na chodzie ;)

      Usuń
  8. Jeden z moich pierwszych wosków - miło go wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mały różowy cukiereczek powiadasz... chyba go chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny kominek, dla mnie ta intensywność jest super. właśnie przypomniałam sobie ten wosk, mam jeszcze odrobinę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kominek ma z 10 lat he he ale dziękuję :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!