BIOLAVEN: Żel myjący do twarzy - olej z pestek winogron & olejek lawendowy

Kosmetyki marki Biolaven cieszą się bardzo dobrą opinią wśród blogerek. Rzadko kiedy zdarzało się abym przeczytała na ich temat złą recenzję. Korzystając z okazji w moje łapki wpadł żel do mycia twarzy z olejem z pestek winogron i olejkiem z lawendy.


Od producenta



Nawilżająco-odświeżający żel do mycia twarzy, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń i makijażu. Łagodne detergenty i fizjologiczne pH gwarantują zachowanie naturalnej bariery lipidowej, a dodatek oleju z pestek winogron zapobiega wysuszeniu. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich antyseptycznych i odświeżających właściwości. Systematyczne stosowanie pozwala cieszyć się czystą i promienną skórą.



Żel znajduje się w bardzo poręcznej buteleczce z pompką. Grafika jest bardzo prosta i jak dla mnie bardzo przyciąga swoją prostotą.

Konsystencja żelu jest jak nie żel, rzadka i wodnista. Aby dokładnie umyć nią twarz muszę nakładać dwie pompki dopiero wtedy podczas masowania zamienia się on w przyjemną delikatną piankę. Rzadka konsystencja sprawia, że żel staje się mniej wydajny.

W zapachu najbardziej obawiałam się lawendy. Wiemy, że potrafi ona być bardzo intensywna. W tym żelu zapach to czysta przyjemność. Na początku czujemy przyjemny świeży aromat winogron ( dokładnie jak sok winogronowy ) następnie wyczuwalny jest aromat olejku lawendoweg, który jest bardzo delikatny, relaksujący i uspokajający.

Mimo niezadowalającej konsystencji działanie żelu mnie bardzo ucieszyło. Po jego użyciu skóra była miękka i gładka. Nie wyczuwałam napięcia ani potrzeby natychmiastowego użycia kremu. 


Kolejnym jego wielkim plusem jest sam skład, krótki i treściwy. Nie znajdziemy w nim żadnych substancji, które powodują przesuszenie skóry a co za tym idzie nadprodukcji sebum. W żelu znajdziemy składniki takie jak gliceryna czy pantenol, których zadaniem jest nawilżanie naszej skóry

Skład

Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.

Krótko podsumowując, żel jest dobrym kosmetykiem z genialnym składem. Nie powoduje przesuszenia ani uczucia ściągania. Dobrze myje oraz pielęgnuje cerę a przy tym cudownie, kojąco pachnie. Za 150 ml zapłacimy ok 16 zł. Myślę, że to nie wygórowana cena jak na kosmetyk z tak dobrym składem.

Znacie ten kosmetyk ??

Pozdrawiam !!

16 komentarzy:

  1. Też się bałam lawendy, ale żel się okazał bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham zapach lawendy, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore grono go chwali i tym samym mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten żel, jednak zupełnie nie odpowiada mi jego konsystencja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również, konsystencja jest bardzo wodnista jak na ŻEL.

      Usuń
  5. Podoba mi się zapach, ale na razie leży w w pudełku

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastyczne działanie i to za niską cenę. super.

    OdpowiedzUsuń
  7. jest bardzo rzadki, mi nie do końca pod pasował :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam siĘ konsystencja w ogóle nie przypomina ŻELU.

      Usuń
  8. nie miałam jeszcze, ale kusi, kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno go wypróbuję, jak skończę swój Sylveco;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że konsystencja taka wodnista, mimo tego żel kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!