LillaMai -Peeling algowy do ciała

ShinyBox było moim pierwszym pudełkiem jakie dostały się w moje łapki. To własnie w nim znalazłam produkt, dzięki któremu naturalne kosmetyki zaczęły mnie coraz bardziej interesować. Mówię tutaj o kosmetyku, który w naturalny sposób dba i pielęgnuje nasze ciało a jest nim peeling algowy firmy LillaMai. 



Od producenta


Peeling algowy jest przeznaczony do całego ciała. Złuszcza, odżywia i regeneruje naskórek dzięki czemu wygładza i uelastycznia skórę. Zmielony koralowiec zawiera takie pierwiastki jak wapń, magnez, żelazo, potas, i cynk. Minerały te przywracają skórze witalność, działają oczyszczająco i odżywczo na ciało.  Korzystnie wpływają na jędrność skóry redukując tłuszcz i celulit w tkance podskórnej.


Peeling znajduje się w słoiczku, który wykonany jest z ciemnego szkła. Dzięki temu mamy pewność, ze światło nie zmieni konsystencji ani właściwości peelingu. Otwór słoiczka jest duży dzięki czemu wydostanie produktu na dłoń staje się łatwe. W słoiczku znajduje się 50 g produktu ( jest to miniatura dodana do pudełka ). Oryginalna pojemność to 120 g.

Konsystencja peelingu należy do tych zaskakujących. W słoiczku wydaje się być gęsta, zwarta ale podczas aplikacji na ciało staje się lekka. Zapach, który chyba większości osób nie przypadł do gustu, jest dość specyficzny ziołowy. Mi on jednak nie przeszkadza. Poza tym jest to w końcu kosmetyk naturalny.


Peeling z pozoru delikatny jednak gdy dodamy trochę siły staje się on niezłym zdzierakiem. Po jego użyciu skóra stała się gładka w dotyku. Przy kolejnych zastosowaniach zauważyłam, że ciało stało się tak jakby jędrniejsze. Skóra wyglądała na oczyszczoną i zdrową a zawarte w peelingu olejki  idealnie ją nawilżają. 



Peeling to jeden z tych kosmetyków, który sprawia, że kosmetyki w dalszej pielęgnacji wchłaniają się znacznie lepiej a ich działanie jest mocniejsze. Po tym peelingu moja skóra jest zdrowsza i gładsza. Celulit został w znacznym stopniu zmniejszony. Warto również dodać, że peeling ten jest w 100% naturalny, spokojnie mogą go używać veganie, jest on również przebadany dermatologicznie.


Mieliście ten peeling ?? Co o nim sądzicie ??

Pozdrawiam !!!

12 komentarzy:

  1. Ja się z nim nie polubiłam. Ani nie działał jakoś super. A zapach... fuj a jeszcze producent twierdził że pachnie mandarynkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mandarynki to ja tutaj w ogóle nie czułam. Z działania jestem zadowolona ;)

      Usuń
  2. Ciekawie się prezentuje.. może kiedyś wpadnie w moje łapki :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo fantastyczny efekt daje, czuję się skuszona, choć mam już 3 peelingi do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię wszelkie peelingi, więc i ten bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmniejszył ci cellulit? Ciekawe, bo często są to czcze obietnice producenta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat pomógł mi zmniejszyć celulit ale do tego zaczęłam również regularne ćwiczenia.

      Usuń
  6. Chętnie przetestuje, jak tylko wykończenia zapasy *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo ja bym chętnie go wypróbowała, bo uwielbiam peelingi :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!