RELACJA | JESIENNE SPOTKANIE BLOGEREK - RYBNIK


W zeszłą sobotę miałam okazję uczestniczyć w Jesiennym Spotkaniu Blogerek, które odbyło się w Rybniku. Tym razem organizatorką była Beata z bloga Betty w swoim zwariowanym świecie.

Spotkanie odbyło się w restauracji Kasandra. Muszę przyznać, że miejsce spotkania bardzo mi się spodobało. Restauracja urządzona jest w stylu góralskim. Jedzenie również zasługuje na dużą pochwałę. Miałyśmy swoje kameralne miejsce z dala od ciekawskich spojrzeń klientów. 






 Jednym z bardzo interesujących punktów naszego spotkania, była zaprezentowana przez Beatę gama kosmetyków do makijażu marki Joko. Dzięki tym kosmetykom, każda z nas mogła wykonać makijaż na face chartach. Przyznam było to moje pierwsze spotkanie z wykonywaniem makijażu na karce, i bardzo mi się to spodobało. 








Spotkanie miało w sobie również pewien cel, cel pomocy zwierzakom. Każda z nas przyniosła małe upominki dla zwierzaków z fundacji Jestem Głosem Tych, Co Nie Mówią












Beata obdarowała nas mnóstwem upominków, które zaprezentuję w innym poście. Spotkanie, oraz atmosfera na nim panująca, były bardzo udane. Widziałam się z osobami, które już dobrze znam, ale poznałam też nowe twarze. Dziękuję za super spędzone sobotnie popołudnie.

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

RESIBO - POGROMCA MAKIJAŻU | OLEJEK DO DEMAKIJAŻU


Demakijaż jest bardzo ważną częścią w pielęgnacji twarzy. Dlatego szukam kosmetyków, które dadzą mi satysfakcję, oraz 100% pewności, że demakijaż jest wykonany dokładnie. Bardzo często unikałam produktów na bazie olei, wynika to z tego, iż moja skóra jest bardzo kapryśna i lubi się zapychać. Mimo to przełamałam swoje obawy i postanowiłam przetestować kosmetyk, który moim zdaniem zalicza się do grona bardzo popularnych i lubianych. Mowa tutaj o Olejku Do Demakijażu marki RESIBO.

RESIBO to nasza rodzima marka. Zajmuje się ona produkcją kosmetyków, których skład jest naturalny i bezpieczny dla skóry Są one wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne. Produkty Resibo są naturalne w ponad 96%. Aktualnie seria składa się z jedenastu kosmetyków. Więcej informacji o marce znajdziecie TUTAJ



Olejek doskonale oczyszcza skórę twarzy. Dlaczego? Ponieważ oleje najlepiej rozpuszczają inne oleje, czyli sebum, a także produkty do makijażu i zanieczyszczenia. Natomiast specjalne włókno ściereczki dokładnie je pochłania i usuwa.

Markę charakteryzują bardzo ładne i oryginalne opakowania. Olejek sprzedawany jest w kartonowej tubie. Wewnątrz niej znajduje się olejek, który zamknięty jest w opakowaniu z pompką - moja ulubiona forma dozowania kosmetyków. Nie brudzi opakowania z kosmetykiem, jak i nie pryska na wszystkie strony jak atomizer. Oprócz olejku w środku znajdowała się także ściereczka, która wykonana jest ze specjalnych mikrowłókien. Ściereczka jest miękka i delikatna dla skóry. Jest ona wielokrotnego użytku. Po każdym demakijażu czyszczę ściereczkę specjalnym mydełkiem odplamiającym (do kupienia w każdym Rossmannie), wszystko schodzi idealnie. Po wyschnięciu szmatka jest jak nowa i gotowa do ponownego użycia. 

Olejek, jak sama nazwa mówi, ma oleistą, lekko płynną konsystencję o żółtawym zabarwieniu. Produkt aplikuję dłońmi na lekko zwilżoną skórę i wykonuję dokładny masaż, a przy okazji demakijaż. Zapach olejku jest dość specyficzny. Jedni wyczuwają w nim cytrusowe aromaty, mi kojarzy się on nieco z rybim zapachem olejku z Isany, jednak nie przeszkadza mi to - liczy się efekt, a z niego jestem bardzo zadowolona.

Skład: Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene





Czy jestem zadowolona z demakijażu tym produktem? Bardzo! Olejek można aplikować na dwa sposoby. Albo na suchą, albo na mokrą skórę. Ja preferuję ten drugi sposób. Na zwilżoną skórę aplikuję dwie pompki olejku i wykonuję dokładny masaż twarzy oraz oczu. Następnie kładę na twarz, dołączoną do olejku, zwilżoną w ciepłej wodzie ściereczkę. Przyciskam ją delikatnie do twarzy, po czym ścieram olejek wraz z makijażem. Skóra po takiej czynności jest bardzo dobrze oczyszczona, ale również nawilżona i pozbawiona efektu ściągania. Olejek radzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem. Nie przypuszczałam, że będę tak zadowolona z produktu do pielęgnacji twarzy, który jest olejkiem. Produkt nie wywołał u mnie żadnego podrażnienia, a co ważne nie zapchał mojej skóry.

Kosmetyk ten do nabycia jest na stronie Resibo w cenie 59, 00 zł / 150 ml


Znacie kosmetyki marki Resibo? 

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

SCANDIA COSMETICS - KREM DO RĄK WATER GIRL 15% SHEA


Jestem osobą, która bardzo dużą uwagę zwraca na dłonie oraz na ich pielęgnację. Jest ona dla mnie tak samo ważna, jak pielęgnacja reszty ciała. Jak każda kobieta lubię mieć zadbane dłonie. Uważam, że dłonie są wizytówką człowieka. W pielęgnacji dłoni oprócz masek, i peelingów główną rolę odgrywają kremy. Dzisiaj chcę Wam przedstawić wspaniały kosmetyk marki SCANDIA COSMETICS - Krem do rąk 15% Shea Water Girl.




Krem do Rąk biologiczna odnowa skóry kojąco - łagodzący i odżywiający suchą, podrażnioną, zmęczoną skórę dłoni. Pozostawia skórę nawilżoną i jedwabiście miękką. Składa się z 98 % naturalnych składników. Odpowiedni dla wegan. Krem do rąk Biologiczna odnowa skóry zawiera 15% masła shea jak również: olej avocado, oliwę z oliwek, witaminę E, D-panthenol oraz składnik nawilżający. Wszystkie te dobroczynne substancje odmładzają i chronią skórę przed wolnymi rodnikami. Shea posiada właściwości ochronne skóry przed zimnem, wiatrem i mrozem. Bogactwo olejów zapewnia komfort oraz właściwą ochronę i odżywienie suchej skóry dłoni. D-Panthenol przenika przez skórę i górną warstwę paznokci, trzyma wilgoć i zwiększa metabolizm skóry, pobudzając ją do odnowy.

Pierwsze, co zachwyciło mnie w tym produkcie, to jego opakowanie. Kartonowe pudełko, posiada minimalistyczną oprawę graficzną, która wspaniale nawiązuje do wersji zapachowej kremu. Podobne wrażenia mam do samej tubki z kremem, która w porównaniu do innych produktów wygląda bardzo oryginalnie. Pojemność tubki to 70 ml.

Krem posiada bardzo treściwą i gęstą konsystencję. Z pewnością osoby posiadające wymagające dłonie będą z niej zadowolone. Krem po wsmarowaniu pozostawia na dłoniach lekką warstwę ochronną, która mi osobiście nie przeszkadza. Zapach produktu jest fenomenalny. Jeżeli miałabym go do czegoś porównać, bez wątpienia będzie to mój ulubiony zapach wosku Yankee Candle - Soft Blanket. 

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Dicaprylyl Ether, Isopropyl Myristate, ceteryl Alcohol, Isopropyl isostearate, Polyglyceryl-3 methylglucose Distearate, Glyceryl Stearate SE, Propanediol, Parfum, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cellulose, Niacinamide, Panthenol, urea, Sodium Lactate, Sodium PCA, Tocopheryl Acetate, Glycine, Fructose, Inositol, Lactic Acid, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Limonene, Linalool.





Podsumowując, krem zachwycił mnie pod wieloma względami. Jego opakowanie przykuwa wzrok i jest wygodne w użyciu. Zapach jest cudowny i długo utrzymuje się na naszych dłoniach. Najważniejsze jest jednak działanie, a z niego jestem bardzo zadowolona. Dzięki zawartości masła shea, które jest na początku składu, krem ma działanie nie tylko nawilżające, ale również odmładzające i wygładzające skórę. Treściwa konsystencja sprawia, że krem jest bardzo wydajny. Stosuję go codziennie, a w opakowaniu zostało go całkiem sporo. Z wielką ochotą skusze się na inne wersje zapachowe tego kremu np. owocowe i kwiatowe. 

Cena kremu to 21,90 zł / 70 ml i dostępny jest TUTAJ.


Jakie kosmetyki stosujecie do pielęgnacji dłoni?

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

APIS NATURAL COSMETICS | KAKADU PLUM - ŚLIWKOWE SERUM


APIS NATURAL COSMETICS, to rodzinna marka, która działa od 1988 roku. Produkuje ona wielofunkcyjnie działające kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy i ciała. Marka zachwyciła mnie śliwkową serią - Kakadu Plum, która skierowana jest dla potrzeb cery suchej i normalnej. Dzięki jednemu ze spotkań blogerek miałam okazję poznać krem z tej serii. Niedawno działanie kremu zostało wzmocnione serum, które to właśnie dzisiaj chcę Wam zaprezentować. 


Serum o lekkiej, jedwabistej konsystencji wykorzystuje niezwykłą moc 4 multiwitaminowych ekstraktów z owoców: australijskiej śliwki kakadu - owocu znanego jako największe na świecie źródło witaminy C, wiśni, mango i ekologicznych jagód goji. Zapewnia skórze maksymalne odżywienie, witalność i nawilżenie. Intensywnie stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, pomaga długotrwale utrzymać zdrowy wygląd skóry. Dzięki synergistycznemu działaniu organicznego oleju z pestek śliwek i z nasion chia, kwasu hialuronowego, kolagenu z elastyną sprawia, że pozbawiona życia skóra błyskawicznie zostaje zrewitalizowana promieniując zdrowym i pełnym energii blaskiem.

Serum mieści się w wygodnym opakowaniu o pojemności 100 ml. Bardzo podoba mi się forma aplikacji za pomocą pompki typu air-less, dzięki której kosmetyk nie jest narażony na działanie powietrza czy światła, oraz chroni go przed bakteriami. 

Konsystencja produktu jest bardzo lekka, jak producent mówi - jedwabista. Przyjemnie rozprowadza się po skórze, dając efekt nawilżenia i ukojenia. Zapach serum jest nie do opisania. Są to cudowne świeże nuty, połączone ze słodkością śliwki. Utrzymuje się na skórze przez jakiś czas. 




Serum jest wspaniałe w stosowaniu. Lekka i niezatykająca formuła daje naszej skórze dużą dawkę nawilżenia i odżywienia. Serum nadaje się do stosowania zarówno rano, jak i wieczorem. Podczas rannej pielęgnacji nakładam cienką warstwę kosmetyku, która stanowi bardzo fajną bazę pod makijaż. Natomiast w wieczornej pielęgnacji nakładam o wiele grubszą warstwę serum. Dzięki temu serum pozostawia na skórze delikatny film, który napina i uelastycznia skórę. Regularne stosowanie kosmetyku daje bardzo zadowalające efekty i wyraźnie poprawia stan skóry.

Jeżeli zaciekawiło Was opisywane przeze mnie serum, możecie je kupić w sklepie APIS w cenie 50 zł / 100 ml.


Znacie kosmetyki marki Apis?

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

ZILA - BŁYSKOTKI NA PAZNOKCIACH | DROGERIA.PL



Jakiś czas temu na blogu opisywałam lakier marki ZILA. Lakiery te dostać możemy na stronie DROGERIA.PL. Lakiery tak mnie zaintrygowały, ze postanowiłam przedstawić dla Was kolejne kolory. Tym razem postawiłam na klasyczną biel oraz nieco błyskotek. 


Lakiery mieszą się w wygodnych buteleczkach o pojemności 8 ml. Posiadają one wąski pędzelek, który pozwala nam na precyzyjne malowanie, bez obawy o zalanie skórek. Lakiery nakładają się bardzo szybko i przyjemnie. Ich pigmentacja również jest na wysokim poziomie. 



ZILA 119 White - to kolor , który jest przeznaczony głównie jako lakier bazowy pod zdobienia lub lakiery brokatowe. Ja jednak postanowiłam wykorzystać go solo. Jest to delikatnie transparentny kolor, dlatego musiałam nałożyć 3 bardzo cienkie warstwy, aby krycie było zadowalające.

ZILA FLASH 201 Stardust - to holograficzny czarny odcień, który ma w sobie ogrom odbijających światło drobinek. W lakierze tym zachwyciła mnie jego pigmentacja. Jedna warstwa daje 100% krycia. Na paznokciach prezentuje się niezwykle elegancko. 

ZILA SPARK 132 Sugar - jeden z najpiękniejszych biżuteryjnych topów. Nie jest to kolor zapełniony chamskim brokatem, lecz bezbarwny lakier, w którym zatopiono pełno iskrzących drobinek w pięknym odcieniu różowego złota. Lakier przy jednej warstwie daje bardzo ładne krycie. Dwie warstwy dają sto procent krycia. 





Trwałość lakierów jest na wysokim poziomie. Przez pełne 5 dni lakiery trzymały się na moich paznokciach bez najmniejszego uszczerbku. Ze zmyciem lakierów, szczególnie tych z drobinkami nie było większego problemu. Aby dokładnie przetestować lakiery, nie dawałam na wierzch żadnego topu. Lakiery mają szeroką gamę kolorystyczną i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Mimo, iż jestem uzależniona od hybryd, to lubię czasami powrócić do zwykłych lakierów.

Jeżeli jesteście zainteresowani lakierami marki ZILA, zapraszam Was na stronę Drogeria.pl. Koszt lakieru to 14,99 zł / 8 ml


Który z tych kolorów Wam się spodobał?

Pozdrawiam!

Czytaj dalej »

BIOTANIQE - OCZYSZCZANIE NA BAZIE WODY pro.aQua


Ten tydzień na moim blogu zdecydowanie jest podporządkowany oczyszczaniu skóry twarzy. A to wszystko za sprawą marki BIOTANIQE. Kilka dni temu mieliście okazję przeczytać post o kosmetykach z serii Pure Detox, w których główną rolę odgrywa węgiel aktywny. Tym razem zaprezentuję Wam kosmetyki, które oparte zostały na bazie świeżej wody pro.aQua.
Pro.aQua, będąca sercem kosmetyków Biotaniqe, to połączenie świeżej, oczyszczonej wody Aqua Purificata z technologią probiotyczną. Pro.aQua bazuje na korzyściach płynących z zawartości Lactobacillus Ferment Lysate, który selektywnie oddziałuje na mikroorganizmy bytujące na skórze – aktywnie hamuje rozwój szkodliwych patogenów odpowiedzialnych za podrażnienia czy trądzik, przy jednoczesnym wspieraniu pożytecznej mikroflory skóry, która jest jej tarczą ochronną. Pro.aQua neutralizuje wapń zawarty w twardej wodzie, przez co jego podrażniające działanie jest zminimalizowane. Weięcej informacji znajdziecie tutaj.



Dwufazowy Płyn do Demakijażu po połączeniu faz i utworzeniu oczyszczających makrostruktur wodno-olejkowych działa synergicznie, błyskawicznie i z łatwością usuwając mocny makijaż. Ultralekka, łagodna formuła nie podrażnia wrażliwych okolic oczu. Nie pozostawia tłustego filmu.

Produkt posiada przyjemne dla oka, lekko zielone zabarwienie. Oczywiście jak to bywa w przypadku produktów dwufazowych, przed ich użyciem należy dokładnie wstrząsnąć opakowanie w celu wymieszania zawartości. Kosmetyk posiada bardzo przyjemny i świeży zapach.

Dotąd nie byłam zwolenniczką produktów dwufazowych, ponieważ pozostawiały na mojej twarzy tłustą powłokę, a produkty, które miałam okazję używać miały się nijak do obietnic producenta. Z tym kosmetykiem jest zupełnie inaczej. Płyn doskonale radzi sobie z usunięciem nawet mocnego makijażu. Nie pozostawiając po sobie tłustej warstwy. Okolice oka, jak wiemy są bardzo delikatne. W przypadku demakijażu oczu tym płynem wystarczyło, aby nasączone waciki przyłożyć do oczu, chwilkę odczekać, po czym wytrzeć je jednym ruchem. Cały tusz został na waciku, a ja nie musiałam trzeć i podrażniać oczu.

Skład: Ingredients: Aqua Purificata, Cyclopentasiloxane, Isopropyl Myristate, Isohexadecane, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Panthenol, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Caprylyl Glycol.

Cena: 9,99 zł / 120 ml





Oczyszczająca Woda Micelarna to ultraświeża, beztłuszczowa formuła dla idealnego oczyszczenia, orzeźwienia i komfortu. Błyskawicznie myje, tonizuje i detoksykuje skórę, wykorzystując technologię micromiceli. Wzbogacona o Botaniczny Wyciąg z Lilii Białej, który aktywnie koi i łagodzi skórę, chroni przed podrażnieniami, zmiękcza i wygładza naskórek. Świeży, wodny zapach nasycony nutami białych kwiatów rozpieści zmysły.

Zadaniem wody micelarnej jest oczyszczenie, tonizacja oraz neutralizacja skóry. Kosmetyk posiada bardzo przyjemny, świeży i kwiatowy zapach.

Zaraz po aplikacji wyczuwalne jest działanie płynu, który łagodzi i koi skórę. Tego produktu używam po dogłębnym oczyszczeniu, aby dokładnie stonizować i uspokoić skórę. Płyn delikatnie odświeża skórę, i sprawia, że staje się ona miękka. Płyn idealnie sprawdza się również, jako kosmetyk do porannej pielęgnacji w celu przemycia cery po nocy.

Skład: Ingredients: Aqua Purificata, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Lilium Candidum Bulb Extract, Glycerin, Panthenol, PEG-40 Hydroge-nated Castor Oil, Trideceth-9, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA.

Cena: 12,49 zł / 250 ml




Jestem bardzo zaskoczona jak kosmetyki marki Biotaniqe wspaniale się u mnie sprawdzają. Zarówno te opisywane wyżej, jak i te z poprzedniego wpisu z pewnością są  moimi ulubieńcami i zostaną ze mną na dłużej. Oprócz dobrego działania, kosmetyki posiadają przyciągającą wzrok szatę graficzną. Jeżeli jesteście zainteresowani tymi, oraz innymi produktami tej marki zapraszam do drogerii Rossmann.


Poznaliście kosmetyki tej marki? Który z nich Was zainteresował?

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »