Uwielbiam testować tusze do rzęs i nie ukrywam mam ich w swojej kolekcji dość trochę. Wśród swoich zdobyczy mam te tusze, do których chętnie wracam i te, których nigdy bym nie poleciła. Z tuszem firmy LAMBRE spotykam się po raz pierwszy. Czy to była miłość od pierwszego użycia?? Zapraszam do dalszej części...
Kosmetyki Balea z wielkim przytupem opanowały blogowy świat. Gdzie sie tylko nie kliknęło tam była Balea. Ja również należałam do osób, które chciały upragnione kosmetyki. W te wakacje udało mi się spełnić moje "marzenie" a tym samym skreślić kolejna pozycję z mojej listy życzeń. Do mojej kosmetyczki trafił między innymi duet do włosów, odżywka oraz szampon do włosów suchych i zniszczonych.
Kochani dzisiaj przychodzę do Was z dość nietypowym postem. Czemu nietypowym?? To dla tego, że zawsze na moim blogu pojawiają się recenzje kosmetyków a dzisiaj pojawia się recenzja niekosmetyczna, recenzja czegoś co każdy z nas zna i używa ba powiedziała bym nawet, że jest nam ta rzecz niezbędna. Mowa tutaj o desce do prasowania firmy LEIFHEIT.
Minęły wakacje a wraz z nimi piękna pogoda. Siedzę teraz ubrana pod szyję a za oknem wiatr, brzydkie chmury przez które bardzo nieśmiało przebija się słońce i 15 stopni, brrrrr ...ale dzisiaj nie o tym bo dzisiaj chcę króciutko opisać Wam krem z firmy, która cieszy się niezwykle pozytywnymi opiniami na temat swoich produktów.
Tym razem postanowiłam, że zrezygnuję z typowego zakupowego postu. Ileż można pokazywać te same suche szampony, żele pod prysznic itp. Tym razem postanowiłam pokazać Wam nowości, które wpadły do mojego koszyka w internetowej drogerii Cocolita.pl.
Wakacje za nami więc czas wracać do normalnego trybu życia...Dzisiaj chcę Wam przedstawić moich sierpniowych, wakacyjnych ulubieńców :)
Kochani dzisiaj chcę Wam przybliżyć jeden z kremów, który wywarł na mnie ogromne wrażenie pod względem wizualnym. Nigdy nie miałam styczności z kremem w tak pięknej postaci, aż żal było go otwierać ;) Mowa o kremie kolagenowym firmy PULANNA.