DERMEDIC | NORMACNE - PIELĘGNACJA CERY MIESZANEJ ORAZ TŁUSTEJ ZE SKŁONNOŚCIĄ DO TRĄDZIKU


Jestem posiadaczką dość kapryśnej cery, która bardzo często lubi płatać mi figle. Niestety osoby zmagające się z problemem trądziku wiedzą o czym mowa. Dlatego kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji, tak kapryśnej cery jak moja, są mi bliskie. W związku z tym faktem bohaterami dzisiejszego wpisu są produkty, które sprawdziły, i nadal sprawdzają, się u mnie bardzo dobrze. Mowa tutaj o kosmetykach marki DERMEDIC z serii Normacne - Antybakteryjny Żel Do Mycia Twarzy, Serum na Rozszerzone Pory oraz Matujący krem Na Dzień.



SERUM NA ROZSZERZONE PORY zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, dzięki Glicerynie, która przenika do głębszych partii warstwy rogowej naskórka i pozostaje w skórze, wiążąc cząsteczki wody przez około 24 h.
Efekty jakie daje serum to:
# widocznie zmniejszone rozszerzone pory
# zmniejsza wydzielanie sebum
# przywraca skórze zdrowy wygląd

Opakowanie, w jakim znajduje się serum bardzo mnie zachwyciło. Jest to szklana, biało - matowa i solidna buteleczka z minimalną ilością napisów. Aplikacja serum odbywa się za pomocą pipety, która daje nam nie tylko wygodę w stosowaniu, ale i higieniczność. Oczywiście całość dodatkowo zapakowana jest w kartonik posiadający wszystkie niezbędne informacje. 

Konsystencja, oj tutaj zostałam bardzo zaskoczona. Po wyciśnięciu jest to gęsty, lekko matowy żel, który w momencie naniesienia na twarz, zmienia się w bardzo lekki, kojący płyn, który natychmiast daje uczucie nawilżenia. Zapach serum jest bardzo delikatny, roślinny i świeży. Jest on wyczuwalny tylko podczas aplikacji, potem się ulatnia.



Z działania serum jestem bardzo zadowolona. Daje ono skórze maksymalny efekt nawilżenia oraz ukojenia. Stosuje je zarówno rano, jak i wieczorem. Produkt mimo tego, iż pozostawia po sobie przez dłuższą chwilkę lepką warstwę, nie zmienia trwałości makijażu. Przy regularnym stosowaniu skóra na twarzy stała się jędrniejsza oraz bardziej elastyczna. Czy pory stały się mniej widoczne? Otóż tak - obietnice producenta są spełnione. Sebum również wydziela się w mniejszej ilości. Kolejnym plusem jest wydajność. Ta kropelka, którą widzicie na zdjęciu powyżej, wystarczy do pokrycia całej buzi. 
Skład: Aqua, Glycerin, Lens Esculenta Seed Extract, Glycolic Acid, Arginine, Xanthan Gum, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Caprylyl Glycol, Carbomer, Nordihydroguaiaretic Acid, Oleanolic Acid, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, CI 75810.
Cena: około 54 zł/ 30 ml


Składniki aktywne: AC.NET, Ennacomplex, Alantoina, D-Panthenol
# wykazuje długotrwałe działanie matujące
# łagodzi miejscowe stany zapalne skóry
# zwalcza nadmierny łojotok
# zmniejsza nadmierne rogowacenie skóry
# ma lekką konsystencję
# niekomedogenny (nie zatyka porów)
# hypoalergiczny

Krem umieszczony jest w buteleczce ecosolution z pompką o pojemności 55 g. Zamknięcie jest przekręcane, przez co możemy blokować pompkę. Szata graficzna opakowania, podobnie jak w przypadku serum, jest minimalistyczna i prosta. Całość zapakowana jest w kartonik z przydatnymi informacjami.

Krem posiada lekką, ale i bogatą konsystencję. Jedna pompka w zupełności wystarczy aby dać skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Świadczy to o wydajności produktu. W przypadku kremu zapach jest nieco mocniejszy i bardziej wyczuwalny. tak samo jak serum, jest on świeży i roślinny - kojarzy mi się z zapachem aloesu. 



Krem stosuję już jakiś czas i rzeczywiście tak, jak producent obiecał, skóra staje się zmatowiona a sebum wydziela się w mniejszej ilości. Krem daje skórze bardzo dobre nawilżenie. Szybko się wchłania, chwilę po aplikacji staje się niemal niewyczuwalny. Dzięki zawartości kompleksu AC.NET krem zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych. Natomiast zawartość Alantoniny i D-Panthenolu regeneruje naskórek i powoduje szybsze gojenie się wykwitów. 
Skład: Aqua, C12-15 Alkyl Benzoate, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Cydopentasiloxane, C30-45 Alkyl Cetearyl Dimethicone Crosspolymer, Glycerin, Methylpropanediol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl Glucoside, Propylene Glycol, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Aesculus Hippocastanum Extract, Vitis Vinifera Leaf Extract, Hypericum Perforatum Extract, Arnica Montana Flower Extract, Hedera Helix Extract, Stearic Acid, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Caprylyl Glycol, Carbomer, Nordihydroguaiaretic Acid, Oleanolic Acid, Panthenol, Dimethiconol, lodopropynyl Butylcarbamate, DMDM Hydantoin, Allantoin, Parfum, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid.
Cena: około 36 zł/ 55g


Skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, nie powodując podrażnień - łagodne środki powierzchniowo-czynne delikatnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, nie podrażniając i nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej. Preparat pozostawia skórę czysta i odświeżoną.
Reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiegając tworzeniu nowych zmian trądzikowych - ekstrakt z zielonej herbaty, o działaniu antybakteryjnym, oraz Cynk (Zincidone) wspomagają leczenie trądziku, dzięki ochronie przed namnażaniem bakterii (w tym Propionibacterium acnes). Dodatkowo ograniczają wydzielanie sebum i łagodzą podrażnienia po zmianach trądzikowych.

Żel znajduje się 200 ml butelce, która wyposażona jest w pompkę. Pompka działa bez zarzutu, nie zacina się. Już jedno jej naciśnięcie wydobywa na dłoń odpowiednią ilość produktu, która starcza na umycie całej twarzy. Butelka wykonana jest z przeźroczystego plastiku, dzięki czemu możemy kontrolować jej zawartość.

Żel ma dość gęstą, przeźroczystą konsystencję, która po aplikacji na zwilżoną skórę twarzy, wytwarza pianę. Zapach produktu jest ziołowy i przyjemny. Bardzo go lubię. 


Żel bardzo dobrze oczyszcza twarz z wszelkich zanieczyszczeń ( nie mówię tutaj o makijażu, ponieważ do tego on nie służy). Żel nie pozostawia uczucia ściągnięcia i też nie wysuszył mojej skóry. Produkt posiada działanie antybakteryjne oraz antyseptyczne ( zapobiegające zakażeniom). Od żelu nie wymagam dużo, ma oczyszczać skórę, i ten właśnie to robi.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Glycerin, Camellia Sinensis Leaf Extract, Zinc PCA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, PEG-120 Methyl Glucose Trioleate, Parfum, Citric Acid.
Cena: około 28 zł / 200 ml


Podsumowując, działanie tych trzech produktów wzajemnie się uzupełnia. Dają one nawilżenie, oczyszczenie oraz ukojenie mojej skórze. Dodatkowo działają antybakteryjnie, zmniejszają powstawanie nowych wykwitów, a te istniejące szybciej się goją. Wydzielanie sebum jest zredukowane podobnie jak błyszczenie. Produkty będą idealne dla osób posiadających cerę mieszaną oraz tłustą z tendencją do trądziku.  


Produkty dostępne są w aptekach stacjonarnych, internetowych, jak i na stronie DERMEDIC.


Jak Wy radzicie sobie z problematyczną cerą? Jakie produkty używacie?


Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Nigdy nie inwestowałam w droższe kosmetyki, ponieważ daję sobie radę z moją cerą. Te produkty, muszę przyznać, bardzo mnie zainteresowały i być może skuszę się na serum bądź krem do twarzy :)

    Buziaki,
    Kosmetycznie i prosto! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze nic z tej linii. Dermedic różnie się u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten krem i jakoś juz stosuję go 3 miesiące i powiem Ci, ze jest naprawdę fajny dla alergików ale zainteresował mnie ten żel i pewnie wypróbuję go na mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dermedic u mnie działa :) i za to go cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba najbardziej zainteresowało mnie serum gdyby nie to że mam obecnie dwa to bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten żel do twarzy i bardzo się z nim polubiłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!