Kochani w minioną sobotę miałam okazję po raz drugi uczestniczyć w spotkaniu blogerek. Spotkanie organizowała nasza Anitka z bloga http://psychodelax3.blogspot.com/ . To własnie u niej w ogródku mogliśmy się oddać wspaniałej atmosferze spotkania :) Anitka niedawno obchodziła swoje urodziny w związku z tym postanowiła zorganizować dla nas spotkanie :) Łącznie ze mną było 9 wspaniałych, pełnych poczucia humoru dziewczyn. Pogoda nam dopisała aż za bardzo upał dawał o sobie znać ale mimo to i tak było świetnie. Każda z nas przyniosła przekąski, napoje.Spotkanie miało również na celu zebranie dla potrzebujących ubrań, kosmetyków, zabawek itp. Oczywiście to było dla mnie motywujące gdyż dzięki temu wzięłam się za porządki w szafie ;) Wielkie podziękowania należą się również Beatce z bloga http://kosmetykitomagia.blogspot.com/, która intensywnie działała aby załatwić dla nas upominki.
Balsam pod prysznic to kosmetyk, który ja osobiście bardzo lubię. Nie jestem osobą, która lubi mazać się balsamami po prysznicu a na pewno już tego nie lubi robić wiosna ani latem. Balsamy pod prysznic odkryłam dzięki marce Nivea i byłam z nich bardzo zadowolona. Będąc ostatnio na zakupach były one w promocji ale w oczy wpadło mi mleczko pod prysznic z Isany i postanowiłam je wypróbować :)
O tym jak ważna jest dla mnie pielęgnacja włosów chyba już nie muszę pisać ;) Dla tego pewnie nie zdziwiło Was to, że w czerwcowym JoyBox jako dodatkowy produkt wybrałam bardzo ciekawy duet szampon + odżywka KEVIN.MURPHY z serii ANGEL.RINSE.
Kochani na blogach coraz częściej możemy czytać opinie na temat perfum marki Nicole Cosmetics. Jest to firma, która oferuje nam tańsze ale bardzo dobre jakościowo odpowiedniki znanych zapachów. Ja skusiłam się na nr 115, która jest odpowiednikiem perfum Jennifer Lopez / - Miami Glow.
Był lipiec i lipca nie ma...Czy Wam czas też tak szybko leci?? Jak to z każdym końcem miesiąca bywa zapraszam Was na post o tym co udało mi się zużyć :)
Przez ostatni czas na moim blogu nie pojawiali się ulubieńcy. Wiązało się to z tym, że po pierwsze żadne kosmetyki mnie aż tak nie zachwyciły by trafić do grona tych najlepszych a po drugie przez ostatni czas używałam tych samych produktów, a bez sensu jest pokazywanie co miesiąc jednych i tych samych kosmetyków. W tym miesiącu zawitały jednak do mnie perełki, które są warte uwagi.
