DUCRAY - Keracnyl CONTROL - krem wspomagający eliminację zaskórników i krostek

Zaskórniki, kto je lubi? Z pewnością nikt. Należę do osób, których skóra ma do nich skłonność. Od bardzo dawna staram się z tym walczyć. Gdy myślę, że mi się udało one jednak powracają. Dzięki spotkaniu blogerek, które organizowałam w marcu, otrzymałam możliwość przetestowania kosmetyku marki DUCRAY. Tym kosmetykiem jest Keracnyl CONTROL krem wspomagający eliminację zaskórników i krostek.


Od producenta
Wskazania: Skóra skłonna do trądziku.
Właściwości: Keracnyl CONTROL krem wspomaga eliminację zaskórników i krostek:
- opatentowany* innowacyjny składnik Myrtacine®: działający na bakterie odpowiedzialne za powstawanie zmian trądzikowych (P.acnes) poprzez ograniczenie tworzenia biofilmu.
- hydroksykwasy delikatnie odblokowują pory.
- opatentowane* połączenie salicylanu cynku i wyciągu z palmy sabalowej zmniejsza wydzielanie sebum

Rezultaty: już po pierwszym użyciu skóra staje się wygładzona i zmatowiona. Po 4 tygodniach stosowania niedoskonałości ulegają znacznej redukcji **.

Hipoalergiczny*** - Nie zatyka porów – Bez parabenów
Produkt zawiera Myrtacine® składnik aktywny nowej generacji pochodzenia roślinnego, opracowany przez Pierre Fabre Botanical Expertise, uznany przez EFQM.


Produkt znajduje się w plastikowej tubce, której aplikator zakończony jest szpicem. Taka forma aplikatora pozwala na precyzyjne dozowanie ilości kremu, jaką chcemy nałożyć. Uwierzcie mi, wystarczy niewielka jego ilość, aby pokryć skórę twarzy. Materiał, z którego wykonane jest opakowanie ma bardzo elastyczną formułę, w związku z tym nie będzie problemu z wyciśnięciem kremu nawet pod koniec stosowania. 


Krem ma gęstą, treściwą a zarazem lekką formułę. Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy i szybko wchłania, nie pozostawiając lepkiej czy tłustej warstwy.
Zapach kosmetyku jest delikatny, lekko kwaśny ( wiem, to dziwne stwierdzenie, ale tak jest ) i kremowy. Nie jest intensywny, a po aplikacji przestaje być wyczuwalny.



Obietnice producenta uważam za spełnione. Krem bardzo dobrze poradził sobie z zaskórnikami, wysyp nieprzyjaciół zminimalizował do minimum. Pory widocznie zostały odblokowane a wydzielanie sebum uspokojone. Krem stosuję codziennie rano od ponad miesiąca, i jest go jeszcze sporo w tubce - spokojnie starczy na jeszcze miesiąc używania. Stanowi on również bardzo dobrą bazę pod makijaż. Nie spowodował przesuszenia skóry. Jedyne czego nie polecam to nakładania kremu po peelingu, czuć wtedy delikatne szczypanie w miejscach, gdzie skóra jest podrażniona. 


Produkty Ducray do nabycia są w dobrych aptekach stacjonarnych oraz internetowych. Cena kremu waha się, w zależności od apteki, między 30 a 40 zł, za 30 ml.

Jeżeli jesteście ciekawi w jakiej aptece, z Waszej okolicy, możecie dostać produkty Ducray, kliknijcie TUTAJ


Mieliście już okazję stosować produkty marki Ducray ?

Miłego dnia!

8 komentarzy:

  1. Z chęcią poznałabym bliżej ten produkt :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię markę Ducray, na szczęście zapanowałam już nad kaprysami swojej cery. w końcu przed 30-stką. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeglądnęłam parę wcześniejszych postów i akurat jeszcze nie spotkałam się z tymi rzeczami ale muszę wypróbować, bo dalej nie znalazłam odpowiednich kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie póki co nie bardzo się sprawdza..

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie testuje córka, na razie nie bardzo widać rezultaty...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!