Le Petit Marseiliais - pielęgnacja prosto z Prowansji

Ostatnio bardzo głośno zrobiło się o żelach Le Petit Marseilliais dla tego też postanowiłam skusić się na jeden z nich 
i zobaczyć o co tak na prawdę jest tyle szumu. Dość dawno miałam okazję wypróbować próbkę żelu LPM o zapachu lawendy i kwiatu pomarańczy - zapach obłędny natomiast rezultat po zastosowaniu mizerny, skóra sucha jak wiór 
i w dodatku swędząca a zapach - brak go na skórze. Niedawno będąc na zakupach skusiłam się na zapach biała brzoskwinia i nektarynka, piękny  orzeźwiający zapach. Czy i tym razem żel okazał się klapą?? Odpowiedź w dalszej części....


Od producenta
Zamknij oczy. Poczuj ciepło letniego śródziemnomorskiego słońca. To właśnie w jego promieniach zbierane są w pełni swej dojrzałości owoce białych brzoskwiń i pachnących nektarynek. Czy znasz kogoś, kto nie kocha ich słodkiego soczystego miąższu?

Wyjątkowa delikatność – formuła, jakiej pragnie Twoja skóra
Le Petit Marseillais Biała Brzoskwinia i Nektarynka to więcej niż wymarzona delikatność. Niezwykła lekkość łatwej do spłukiwania piany zachwyca intensywnie owocowym zapachem. Twoja skóra ma wszystko, czego potrzebuje – jest miękka, nawilżona i odświeżona! 

  • - pH neutralne dla skóry 
  • - produkt testowany dermatologicznie 
  • - biodegradowalna baza myjąca pochodzenia roślinnego
  • ( źródło: http://www.le-petit-marseillais.pl/)


Żel znajduje się w 250 ml prostokątnym opakowaniu zamykanym na klik. Opakowanie wykonane jest z dość twardego plastiku. Wygląd jest bardzo prosty, przyjemny dla oka, utrzymany w pomarańczowych odcieniach.

Po otwarciu i powąchaniu żelu zostałam oczarowana jego pięknym słodkim oraz świeżym aromatem. Podczas porannego prysznica zapach z pewnością dodaje nam energii i pobudza do działania :) Konsystencja żelu przypomina mi rzadki kisiel, jest dość lejąca ale nie przecieka przez palce. Przyjemnie rozprowadza się  na skórze otulając ją dużą ilością piany, co bardzo lubię. Kosmetyk bardzo dobrze myje i odświeża skórę.


Przyznam, że nie wymagałam od żelu zbyt dużo tym bardziej, że próbka innej wersji się u mnie nie sprawdziła. 
Ten niewiele różni się od poprzednika. Nie spowodował aż tak wielkiego wysuszenia skóry jak próbka lecz po jego zastosowaniu i tak czułam mała dawkę nawilżenia. Do zapachu niestety też będę mieć zastrzeżenia, w opakowaniu piękny intensywny, na skórze mdły i mało wyczuwalny.

Skład



Podsumowując, żel nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia. Miło się go używa, pod prysznicem oraz w opakowaniu pięknie pachnie ale nie zostaje z nami na skórze. Nie zauważyłam dużego nawilżenia ale nie powoduje również mocnego wysuszenia skóry. Pięknie się pieni i dobrze oczyszcza skórę. Za 250 ml zapłaciłam 8,99 zł


Stosujecie żele Le Petit Marseilliais?? Jakie wersje się u was najlepiej sprawdzają??

13 komentarzy:

  1. starsznei duzo tych produktów na blogach ostatnio ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dla tego postanowiłam sprawdzić o co tyle szumu i moim zdaniem o nic ;)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś kilka próbek tych kosmetyków, ale na mnie też wielkiego wrażenie jednak nie zrobiły. Dlatego własnie nie zdecydowałam się na zakup w pełnowymiarowej wersji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że inna, pełna wersja będzie lepsza od próbki, która się u mnie nie sprawdziła ale niewiele się różnią:/

      Usuń
  3. Bardzo go lubię, zapach ma cudowny

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma delikatny, ale przyjemny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma śliczny, tego mu nie można odmówić ;)

      Usuń
  5. Dla mnie żele mają dobrze myć i ładnie pachnieć, nie oczekuje nawilżenia czy jakiś tam cudów....ten zapaszek miałam i byłam zadowolona :)
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nice post as always! :)
    Kisses,
    Tijana

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja właśnie testuję ich cytrusowe nowości, zapachy zdecydowanie powalają!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety jeszcze ich nie używałam, ale kto wie może kiedyś się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hm, takie zapachy w sam raz na cieple dni

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kiedyś wersję waniliową <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!