MR.SCRUBBER - KAWOWO - CZEKOLADOWY RAJ DLA ZMYSŁÓW



O ciało powinno się dbać cały rok. Jednak ja większą uwagę do jego pielęgnacji przykładam w okresie wiosenno - letnim, kiedy wysokie temperatury sprawiają, że odsłaniamy więcej ciała. W odpowiedniej pielęgnacji pomagają mi peelingi. Jak wiecie wielką miłością darzę peelingi cukrowe oraz kawowe. I to właśnie tym kawowym poświęcę dzisiejszy wpis, a dokładniej produktowi marki MR. Scrubber.

Kawowy peeling do ciała składa się z 7 olei, które odżywiają skórę, nawilżają, chronią i nadają jej gładkość i aksamitność. Wystarczy nanieść peeling okrężnymi ruchami na wilgotną skórę. Szczególną uwagę należy zwrócić na miejsca problemowe. Doskonale oczyszcza skórę z martwych komórek.
# olej z pestek winogron
# macadamia
# masło shea
# oliwa z oliwek
# olej z awokado
# olej arganowy
# olej z pestek brzoskwini


Produkt mieści się w specjalnym opakowaniu, które zamykane jest strunowo. Uważam, że jest ono o wiele bardziej trwałe niż te marki Body Boom. Grafika opakowania, mimo, iż prosta, to ma swój urok - czarne opakowanie z białymi napisami przyciąga wzrok, ale to już kwestia gustu. Wszystkie składniki zawarte w produkcie są pochodzenia naturalnego oraz posiadają certyfikaty jakości. 

Po otwarciu opakowania pierwsze, co nas uderza, to intensywny i pobudzający zapach kawy. Dopiero po pewnej chwili wyczuwalny jest delikatny aromat czekolady. Zapach idealny na poranny prysznic, by dodać sobie energii. Mimo, iż peeling zawiera w sobie mnóstwo olei, to jego konsystencja jest dość sucha - sypka. Dzięki temu dobrze przylega do mokrego ciała i nie robi tak wielkiego bałaganu, jak inne peelingi tego typu.

Skład: ROBUSTA COFFEE, ARABICA COFFEE, GRAPE SEED OIL, MACADAMIA OIL, SHEA OIL, OLIVE OIL, AVOCADO OIL, PEACH SEED OIL, ARGAN OIL, CANE BROWN SUGAR, HIMALAYAN PINK SALT, VITAMIN E, FRAGRANCE



Mr.Scrubber doskonale oczyszcza skórę z martwego naskórka. Już jego pierwsze użycie sprawia, że skóra nabiera gładkości i miękkości, a zawartość olejków dobrze ją nawilża. Peeling nakładam na problematyczne partie ciała takie, jak uda, brzuch i pośladki. Czasem nakładam go również na ramiona. Drobinki peelingujące, zawarte w produkcie, są dość ostre, dlatego po użyciu peelingu skóra jest delikatnie zaczerwieniona. Czy produkt ma wpływ na poprawę jędrności oraz na widoczność cellulitu? Uważam, że tak. Dobrze wiemy, że stosowanie peelingów poprawia wnikanie składników w dalszej pielęgnacji. Mr.Scrubber nie tylko pomaga na wnikanie składników pielęgnacyjnych, ale również sam takich dostarcza. 

Jedyny minus, jaki znalazłam w tym produkcie, to jego dostępność. Swój egzemplarz otrzymałam w pudełku Liferia


Jakie peelingi są Waszymi ulubionymi?

Pozdrawiam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!