YVENE - LIFTING W SPRAYU

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu marki YVENE Cosmetics, który wywołał dość dużą ciekawość i dyskusję na spotkaniu Beauty By Bloggers. Produktem tym jest Serum Liftingujące w Sprayu. Uczestnicząc w spotkaniu  na własnych oczach mogłyśmy się przekonać o działaniu tego produktu. Jak jednak cera zachowuje się, gdy kuracja się zakończy? Zapraszam na dalszą część...


Pierwsze efekty zabiegu zauważalne są już po 30 minutach od aplikacji i utrzymują się do tygodnia!
Swoją wysoką skuteczność LIFTING SPRAY zawdzięcza temu, że jest biologicznie czynnym kosmetykiem. Preparat dostarcza skórze brakujących jej składników i uruchamia wszystkie systemy naprawcze i regeneracyjne.
Skóra staje się:
# jędrna
# gładka
# elastyczna
# napięta
# odpowiednio nawilżona
# podniesiony zostaje owal twarzy i powieki
# zmniejszają się obrzęki
# wyrównuje się asymetria twarzy
# poprawia się zagęszczenie i koloryt skóry
Preparat przy dłuższym stosowaniu daje efekt podobny do wypełniaczy. Atutem LIFTING SPRAY jest łatwa aplikacja na skórę bez potrzeby iniekcji, płynna konsystencja i szybka wchłanialność.
LIFTING SPRAY przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry kobiet i mężczyzn od 24-go roku życia.



Już sam wygląd opakowania świadczy o tym, że mamy do czynienia z czymś dość ekskluzywnym. Złota buteleczka cudownie prezentowała się na półeczce. Buteleczka posiadała aplikator, z którego wydobywała się delikatna mgiełka. Całość zapakowana była w kartonik, na którym znajdował się bardzo krótki skład.

Preparat dzięki temu, iż nie posiada w swoim składzie żadnych kompozycji zapachowych oraz barwników, ogranicza wystąpienie jakichkolwiek podrażnień u osób z wrażliwą cerą. Po aplikacji na skórze wyczuwalne było delikatne mrowienie, które świadczyło o tym, że coś się dzieje. Z czasem mrowienie przestało występować. 


Obietnice, jakie każda z nas usłyszała na spotkaniu były bardzo interesujące, lecz podeszłyśmy do nich z dystansem. W relacji ze spotkania ( KLIK) możecie  zobaczyć twarz jednej z uczestniczek spotkania, która jako ochotniczka zgłosiła się do prezentacji produktu. Po upływie 30 minut od aplikacji produktu można było zaobserwować, że prawa strona blogerki jest wyraźnie uniesiona (tylko na prawą stronę został zaaplikowany spray).




Z wielkim zainteresowaniem zabrałam się do testu tego produktu. Przez dwa tygodnie (właśnie na tyle starczyła mi buteleczka o pojemności 20 ml) codziennego stosowania wieczorem, moja skóra zaczęła się zmieniać. Przebarwienia potrądzikowe zaczęły delikatnie blednąć, skóra była bardziej nawilżona i napięta. Największym efektem, jaki zauważyłam to poprawa owalu twarzy. Całość uniosła się do góry. Takie efekty miały utrzymać się do pół roku po zakończeniu kuracji - i tutaj powstało wielkie rozczarowanie. Minął niespełna miesiąc, kiedy przestałam używać produktu, a moja skóra w dotyku nie jest już tak napięta jak wcześniej.  Być może przy dłuższym stosowaniu efekty utrzymały by się dłużej, a ja mogłabym się cieszyć "liftingiem" mojej twarzy. Nie skreślam tego produktu i zdecydowanie zaliczam go do tych, które są warte uwagi. 

Niestety na stronie producenta nie doszukałam się informacji o możliwości zakupu. Domyślam się jednak,  że w tej kwestii wystarczy kontakt telefoniczny lub po przez mail. Ze spotkania dowiedziałyśmy się, że 20 ml eliksiru, to koszt 500 zł....


Przypominam o trwającej na moim blogu akcji - AKCJA TESTOWANIE

Co sądzicie o takich produktach? Sprawdziłybyście na sobie jego działanie?

Pozdrawiam:)




20 komentarzy:

  1. mam go jeszcze w zapasach, muszę w końcu zacząć używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No prezentuje się super. Ale cena zabójcza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow cena strasznie wysoka, a jak mówisz, że efekty się nie utrzymały to szkoda wydawać tyle pieniędzy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. super efekt na chwilę,sama się o tym przekonałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie tani natomiast dość interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda wspaniale...ale ta cena...ojej :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem strasznie ciekawa czy cena jest adekwatna do jakości :) Produkt prezentuje się wspaniale, choć z doświadczenia wiem, że zwykle to co droższe niekoniecznie musi być skuteczniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 500zł?! wolałabym wydać te pieniądze w drogerii i mieć kosmetyków po kokardy:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze? Produkt bardzo mnie kusił, szczególnie jak widziałam efekty z relacji spotkania u Agnieszki. Ale była recenzja też taka pośrednia (w każdym razie nie zła) i to w jaki sposób Pani producent pisała pod wpisem komentarze i jak była "uprzejma" zniechęciło mnie w 100% do zakupu tego produktu. Więc nawet jeśli w swojej ofercie ma inne tańsze produkty to ich nie kupię. Za to jakie ma podejście i szacunek do innych. Jeszcze z czymś takim się nie spotkałam..

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, intrygujące, serum w sprayu? czegoś takiego jeszcze nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nie da się oszukać czasu :D 20ml koszt 500 zł... może jednak nie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja znajoma ma ten produkt i go uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy produkt,ale jaki drogi!

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko :) 500 zł ? :) To fortuna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam ...ale opakowanie ma bosskie :) I cene.....wow !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena trochę odstrasza. Póki co zostanę przy swoim serum marki Liqpharm z witaminą C, w pełni mnie zadawala. Mimo wszystko sam pomysł na serum w sprayu jest bardzo ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!