NOWOŚCI MARKI DELIA COSMETICS - MATT LIQUID LIPSTICK - PŁYNNE MATOWE POMADKI



Matowe pomadki uwielbiam, i tylko takie wykończenie podoba mi się na moich ustach. Wczoraj do moich rąk trafiła przeurocza mała paczuszka marki DELIA. W niej znalazły się trzy, śliczne kolory płynnych matowych pomadek.  

Obietnice producenta są imponujące. Pomadka ma nie zostawiać śladów, być bardzo trwała - utrzymać się nawet do kilku godzin. Mam nadzieję, że te obietnice zostaną spełnione. Aplikacja pomadek jest bardzo łatwa i przyjemna, szybko zastygają na ustach. Podoba mi się również ich słodki zapach, który nie jest drażniący. 

Nazwy pomadek, są dość oryginalne. Każda ma przypisane swoje Imię. Opakowania wyglądają bardzo solidnie i ekskluzywnie. Dzięki aplikatorowi w formie gąbeczki, nanoszenie pomadki na usta jest dość precyzyjne i łatwe. 





O tym jak pomadki sprawdzą się na moich ustach, niebawem się dowiecie.


Co sądzicie o nowości marki Delia? Jakie wykończenie Wy lubicie na swoich ustach?

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

EVELINE FACEMED+ OCZYSZCZAJĄCY PŁYN MICELARNY 3W1

Płyn micelarny to podstawowy kosmetyk, którego używam w pierwszej fazie usuwania makijażu. Dotąd moim ulubieńcem był słynny płyn z różową zakrętką - pewnie domyślacie się, o który płyn mi chodzi. Ostatnio znalazłam jego godnego zastępcę. 
Jest nim Oczyszczający Płyn Micelarny Facemed+ 3w1 marki EVELINE.


Aktywny biokompleks Phycosaccharide® AC – algi Laminaria digitata + przeciwbakteryjny cynk - Już od pierwszego zastosowania - efekt wygładzonej i matowej skóry 24h, - Po 4 dniach - regulacja wydzielania sebum, zmniejszenie widoczności porów, - Po 28 dniach* - znacząca redukcja niedoskonałości, widoczne rozjaśnienie przebarwień. *Badanie dot. składnika aktywnego Phycosaccharide® AC przeprowadzone na wybranej grupie osób.
• Kwas hialuronowy + AQUAXYL™ - Technologia Hydraconcept 3D - spektakularny wzrost nawilżenia skóry, ochrona przed przesuszeniem 24h.
• Ekstrakt z owoców Cucumis sativus – natychmiastowe działanie przeciwzapalne, kojące i odświeżające. Cera odzyskuje blask i zdrowy koloryt.
1. Usuwa nawet wodoodporny makijaż
2. Głęboko oczyszcza i odświeża skórę
3. Długotrwale matuje skórę

Płyn posiada bardzo przyjemny i świeży zapach. Domyślam się, że pochodzi on od jednego ze składników, czyli owocu Cucumis sativus. Owoc ten to nic innego jak ogórek siewny. Jego owoce są smukłe, niewielkie, dzięki czemu nadają się doskonale do przetworów, pomagają odprowadzać z organizmu wodę. Ze względu na kojące, rozjaśniające i odświeżające właściwości owoce mają zastosowanie w kosmetyce.
Skład: Aqua, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Propanediol, Niacinamide, Propylene Glycol, Cucumis Sativus Fruit Extract, Parfum, Panthenol, Cetrimonium Bromide, Disodium EDTA, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol, Glucose, Glycerin, Hydrolyzed Algin, Zinc Sulfate, Sodium Hydroxide.



Płyn micelarny bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu zarówno tego delikatnego, jak i mocniejszego. Nie mam również zastrzeżeń, co do usuwania makijażu wodoodpornego (chociaż ten wykonuję bardzo rzadko). Kosmetyk dobrze sprawdza się także w porannej pielęgnacji. Używam go wtedy do oczyszczenia z tego, co zgromadziło się na mojej twarzy podczas snu. Płyn jest delikatny dla okolic oczu, nie szczypie nawet wtedy, gdy co nieco do nich się dostanie. Płyn nie uczulił mnie, ani nie podrażnił mojej wrażliwej skóry.

Kosmetyk do nabycia jest w drogerii Rossmann w cenie 16,49 zł/ 400 ml oraz na stronie producenta.



Jakie są Wasze ulubione płyny micelarne?


Pozdrawiam:)
Czytaj dalej »

BEAUTY FACE - KOLAGENOWA MASKA OCZYSZCZAJĄCA I ZMNIEJSZAJĄCA BLIZNY

Maseczki  bardzo często goszczą w pielęgnacji mojej twarzy. Lubię te zmywalne, ale częściej sięgam po maski w płachcie - są wygodniejsze w użyciu. Dzięki marce BEAUTY FACE otrzymałam możliwość przetestowania KOLAGENOWEJ MASKI DO TWARZY o działaniu oczyszczającym i zmniejszającym blizny.



Maskę kolagenową używałam pierwszy raz i byłam bardzo ciekawa jak będzie się trzymać mojej twarzy. Przed otwarciem, opakowanie z maską należy zanurzyć, na około 20 sekund, w ciepłej wodzie. Myślę, że działanie to ma na celu zmiękczenie struktury maski tak, aby łatwiej było ją nam dopasować do kształtu twarzy.

W opakowaniu maseczka zanurzona jest w serum. Posiada  intensywny czarny kolor. Po nałożeniu na oczyszczoną twarz, idealnie przylega do skóry dając kojące uczucie chłodu. Zapach maski jest bardzo ciekawy, ziołowy lekko miętowy - przyjemny i delikatny. 




Maskę na twarzy trzymałam około 30-40 minut. Gdy ją zdjęłam byłam bardzo zaskoczona efektem. Skóra była wyraźnie rozjaśniona, wygładzona, nawilżona i napięta. Zauważyłam również, że pory zostały zamknięte. Nie spodziewałam się, że maseczka da tak fajne efekty. Producent zaleca aby dla lepszego efektu zrobić pełną kurację, która składa się z pięciu takich zabiegów.

Maseczki do kupienia są TUTAJ w cenie 26,00 zł / sztuka. Obecnie trwa na nie duża promocja. Jedna maseczka kosztuje 15,90 zł / sztuka.

Pozdrawiam:)


Czytaj dalej »

YANKEE CANDLE - PINK DRAGON FRIUT

Z okazji tego, że mamy dzisiaj walentynki, podzielę się z Wami zapachem, który pokochałam od momentu gdy trafił w moje dłonie. Jest nim wosk Yankee Candle Pink Dragon Fruit.


Wosk pochodzi z owocowej linii zapachowej. Głównym wyczuwalnym aromatem jest tutaj pitaja, potocznie mówiąc Smoczy Owoc. Pitaja jest owocem wielu gatunków kaktusa - kwitnie tylko w nocy. Wyróżniamy trzy odmiant tego owocu:
- czerwona pitaja – skórka różowo-fioletowa z białym miąższem, najczęściej spotykana pod nazwą 
Dragon fruit (smoczy owoc)
- pitaja z Kostaryki – owoc o czerwonej skórce i takim samym miąższu
- żółta pitaja – skórka jest żółta, a miąższ biały
Jak łatwo możemy zauważyć, wosk posiada w sobie aromaty drugiej wersji - w całości różowej.



Przyznam, że nie wiedziałam jak wyobrazić sobie ten zapach, ponieważ nigdy nie miałam styczności ze smoczym owocem. Gdy otrzymałam wosk od razu wiedziałam, że zapach stanie się tym ulubionym. Wosk jest mieszanką typowo owocowych, słodkich, kwaśnych i rześkich aromatów. Zapach wspaniale nadaje się na chłodniejsze dni, ale idealnie sprawdzi się również w wiosenno - letnie wieczory. Moc zapachu jest dobra - szybko wypełnia pomieszczenie, jednak nie jest to zapach przytłaczający. Jeżeli jesteście miłośnikami świeżych i owocowych aromatów, ten wosk na pewno przypadnie Wam do gustu. 

Wosk dostępny jest na stronie GOODIES.PL  w cenie 9,00 zł.

Pozdrawiam:)


Czytaj dalej »

IVA NATURA - ORGANICZNA CZARNA MASKA

IVA NATURA to marka, która jest certyfikowanym producentem kosmetyków organicznych. Składniki kosmetyków pozyskiwane są z chronionych, wysokogórskich terenów. W tych kosmetykach nie znajdziemy żadnych sztucznych substancji. Brzmi ciekawie prawda? Dzisiaj chcę Wam przybliżyć jeden z kosmetyków tej marki, Organiczną Czarną Maskę Do Twarzy.


Organiczna certyfikowana czarna maska do twarzy z wykorzystaniem ekstraktów z przytulii czepnej pozyskiwanej z żyznych równin prowincji Diyarbakır.
Równiny te są z jednej strony pokryte śniegiem, a z drugiej strony porastają je krwistoczerwone kwiaty. Przytulia czepna zbierana w regionie Diyarbakır jest bogata w kwas askorbinowy, witaminę C oraz saponiny. Zapewnia to dogłębne oczyszczenie oraz wybielenie.


Maska mieści się w czarnym, plastikowym pojemniczku o pojemności 50 ml. Po otwarciu słoiczek zabezpieczony był folią - gwarantuje to świeżość produktu. Duży otwór zapewnia nam wygodę w użytkowaniu produktu.

Maska ma bardzo kremową i gęstą konsystencję. Przyjemnie nakłada się na twarz zarówno dłonią, jak i pędzelkiem ( ja wolę tą druga opcję). Plusem dla mnie jest fakt, iż maska nie zastyga na twarzy, co ułatwia nam jej zmywanie. Zapach kosmetyku jest bardzo naturalny, delikatny i lekko ziołowy. Z pewnością nie przeszkadza podczas jej stosowania.



Skład: Aqua, Myrtus communis*, Cetearyl Alcohol**, Olea europaea Fruit Oil*, Caprylic/Capric Triglyceride**, Citric Acid**, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate**, Potassium Hydroxide**, Rosa damascena (Rose) Flower Distillate*, Thymus vulgaris*, Ironoxide (CI 77499), Benzyl Alcohol (And) Dehydroacetic Acid**, Sodium Benzoate**, Arbutus Unedo Fruit Extract (AP), Aesculus hippocastanum Extract (AP), Galium aparine (Cleavers) Extract (AP), Licorice Extract (AP), Propanediol (1) (And) Lecithin (2) **, Fragrance
*Organic Certificated **Approved For Organic Cosmetic AP:Anatolian Plant


Jestem bardzo zaskoczona z efektów stosowania tego kosmetyku. Maska pozostawia skórę miękką, gładką i przyjemnie nawilżoną. Pory są widocznie zamknięte, zaczerwienienia rozjaśnione - widać wyraźnie, że skóra jest oczyszczona. Maska nie wysuszyła, nie podrażniła jej ani nie uczuliła mojej cery. Dodam, że kosmetyk ten jest bardzo wydajny. Wystarczy cienka warstwa, aby uzyskać wyżej wymienione efekty.


Cena czarnej maski to 99,00 zł / 250 ml. Ten, oraz inne produkty marki dostępne są TUTAJ.


Znacie tą markę? Jakie lubicie stosować maseczki?


Pozdrawiam:)
Czytaj dalej »

WYNIKI!!! AKCJA TESTOWANIE Z MONTIBELLO I FACE&LOOK



Przyszedł czas na ogłoszenie wyników z akcji testowanie z Montibello i Face&Look.








Na Wasze skrzynki został przesłany mail z informacją o wygranej. Na dane do wysyłki czekam do jutra do godziny 8:00. W chwili braku informacji losuję inną osobę

Gratuluję i pozdrawiam:)

Czytaj dalej »

BODY BOOM - KAWOWA PIELĘGNACJA CIAŁA

BODY BOOM to marka, która zasłynęła z kawowych peelingów do ciała. Nie ukrywam, że bardzo ciekawiły mnie ich kosmetyki. Dzięki jednemu ze spotkań blogerek, w którym uczestniczyłam, w końcu mogłam zaspokoić swoją ciekawość. Otrzymałam dwie wersje peelingu Uwodzicielski Oryginał oraz Imprezowy Kokos.


Oba peelingi mieszczą się w papierowych torebkach. Bardzo podoba mi się prostota tych opakowań. Nie ma tutaj zbędnych informacji, rysunków i żadnych udziwnień. Z wydobyciem kosmetyku z torebki nie miałam najmniejszego problemu.

W obu opakowaniach znajdowało się po 30 g produktu. Wystarczyło mi to na dwa użycia. Podczas aplikacji  skupiałam się na partiach ciała takich jak uda, pośladki, brzuch i ramiona. Konsystencja peelingów była dość sypka, i największą trudność sprawiało mi to, by nałożyć kosmetyk tak, aby jak najmniej znalazło się na dnie prysznica. 

Zapach to największa zaleta tych produktów. Uwodzicielski Oryginał pięknie pachniał aromatyczną kawą, natomiast Imprezowy Kokos, to zdecydowanie mój numer jeden - mieszanka aromatu kawy z kokosem to coś wspaniałego. 




Oba peelingi oprócz zapachu nie różniły się niczym. Miały takie samo działanie. Dzięki drobnym i bardzo ostrym drobinkom usuwały martwy naskórek oraz  pozostawiały skórę gładką i miękką - jedwabistą w dotyku. Peelingi pozostawiały po sobie delikatny film, który dawał uczucie nawilżenia. Jestem zadowolona z tych produktów. Nie ukrywam jednak, że podobne działanie otrzymamy po zrobieniu domowego peelingu z kawy oraz innych składników ( tutaj wyobraźnia może zaszaleć).

Koszt peelingów to 59,00 zł / 200 g (wersja klasyczna), oraz 65,00 zł /200 g (wersja z kokosem). Te oraz inne kosmetyki Body Boom do nabycia są w sklepie internetowym.


Używaliście peelingów tej marki, a może wolicie domowej roboty peelingi? 


Pozdrawiam:)



Czytaj dalej »

BANDI - OCZYSZCZAJĄCY TRICHO-PEELING DO SKÓRY GŁOWY

Kochani, jakiś czas temu mogliście  przeczytać pierwszą recenzję produktu marki BANDI (klik). Dzisiaj przedstawię Wam kolejny produkt do włosów z serii Tricho-esthetic, a jest nim Oczyszczający Peeling Do Skóry Głowy.


Normalizujący peeling do skóry głowy. Preparat oczyszcza i przygotowuje skórę do wchłaniania składników aktywnych. Dzięki zawartości mocznika i kwasu mlekowego peeling skutecznie usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka i zanieczyszczenia zewnętrzne tworzące na powierzchni skóry warstwę krystalizacyjną. Po wykonaniu peelingu skóra intensywniej wchłania składniki stosowanych odżywek, zwiększa się skuteczność prowadzonych terapii. Preparat nie zawiera parabenów, a kompozycja zapachowa pozbawiona jest alergenów.


Produkt zamknięty jest w szklanej, niebieskiej buteleczce o pojemności 100 ml. Butelka wyposażona jest w aplikator w postaci pipety. Takie rozwiązanie bardzo ułatwia aplikację preparatu. Całość umieszczona jest w kartonik, na którym mieszczą się wszystkie potrzebne nam informacje. 

Produkt posiada lekko gęstą i przeźroczystą konsystencję. Ku mojemu zdziwieniu, peeling nie posiada w sobie żadnych drobinek ściernych. Preparat należy nałożyć na skórę głowy i wykonać delikatny masaż. Po 10 minutach od nałożenia należy umyć głowę szamponem. Peeling posiada taki sam zapach jak tricho szampon, o którym pisałam tutaj. Jest on przyjemny, świeży - delikatnie ziołowy.




Peeling stosowałam tak jak zaleca producent. Już po pierwszym użyciu byłam mile zaskoczona - wyraźnie oczyścił skalp i usunął martwy naskórek. Podczas regularnego stosowania zauważyłam, że włosy zaczęły się mniej przetłuszczać oraz dłużej pozostają świeże i uniesione od nasady. Wydajność produktu jest zadowalająca. Po ponad miesiącu regularnego stosowania została mi jeszcze połowa buteleczki. Produkt w żaden sposób nie podrażnił mojej skóry głowy, nie spowodował jej przesuszenia ani nie wywołał łupieżu. 

Peeling możemy nabyć na stronie producenta w cenie 38, 00 zł / 100 ml

Stosujecie peeling na skórę głowy?

Pozdrawiam:)
Czytaj dalej »

YVENE - LIFTING W SPRAYU

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu marki YVENE Cosmetics, który wywołał dość dużą ciekawość i dyskusję na spotkaniu Beauty By Bloggers. Produktem tym jest Serum Liftingujące w Sprayu. Uczestnicząc w spotkaniu  na własnych oczach mogłyśmy się przekonać o działaniu tego produktu. Jak jednak cera zachowuje się, gdy kuracja się zakończy? Zapraszam na dalszą część...


Pierwsze efekty zabiegu zauważalne są już po 30 minutach od aplikacji i utrzymują się do tygodnia!
Swoją wysoką skuteczność LIFTING SPRAY zawdzięcza temu, że jest biologicznie czynnym kosmetykiem. Preparat dostarcza skórze brakujących jej składników i uruchamia wszystkie systemy naprawcze i regeneracyjne.
Skóra staje się:
# jędrna
# gładka
# elastyczna
# napięta
# odpowiednio nawilżona
# podniesiony zostaje owal twarzy i powieki
# zmniejszają się obrzęki
# wyrównuje się asymetria twarzy
# poprawia się zagęszczenie i koloryt skóry
Preparat przy dłuższym stosowaniu daje efekt podobny do wypełniaczy. Atutem LIFTING SPRAY jest łatwa aplikacja na skórę bez potrzeby iniekcji, płynna konsystencja i szybka wchłanialność.
LIFTING SPRAY przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry kobiet i mężczyzn od 24-go roku życia.



Już sam wygląd opakowania świadczy o tym, że mamy do czynienia z czymś dość ekskluzywnym. Złota buteleczka cudownie prezentowała się na półeczce. Buteleczka posiadała aplikator, z którego wydobywała się delikatna mgiełka. Całość zapakowana była w kartonik, na którym znajdował się bardzo krótki skład.

Preparat dzięki temu, iż nie posiada w swoim składzie żadnych kompozycji zapachowych oraz barwników, ogranicza wystąpienie jakichkolwiek podrażnień u osób z wrażliwą cerą. Po aplikacji na skórze wyczuwalne było delikatne mrowienie, które świadczyło o tym, że coś się dzieje. Z czasem mrowienie przestało występować. 


Obietnice, jakie każda z nas usłyszała na spotkaniu były bardzo interesujące, lecz podeszłyśmy do nich z dystansem. W relacji ze spotkania ( KLIK) możecie  zobaczyć twarz jednej z uczestniczek spotkania, która jako ochotniczka zgłosiła się do prezentacji produktu. Po upływie 30 minut od aplikacji produktu można było zaobserwować, że prawa strona blogerki jest wyraźnie uniesiona (tylko na prawą stronę został zaaplikowany spray).




Z wielkim zainteresowaniem zabrałam się do testu tego produktu. Przez dwa tygodnie (właśnie na tyle starczyła mi buteleczka o pojemności 20 ml) codziennego stosowania wieczorem, moja skóra zaczęła się zmieniać. Przebarwienia potrądzikowe zaczęły delikatnie blednąć, skóra była bardziej nawilżona i napięta. Największym efektem, jaki zauważyłam to poprawa owalu twarzy. Całość uniosła się do góry. Takie efekty miały utrzymać się do pół roku po zakończeniu kuracji - i tutaj powstało wielkie rozczarowanie. Minął niespełna miesiąc, kiedy przestałam używać produktu, a moja skóra w dotyku nie jest już tak napięta jak wcześniej.  Być może przy dłuższym stosowaniu efekty utrzymały by się dłużej, a ja mogłabym się cieszyć "liftingiem" mojej twarzy. Nie skreślam tego produktu i zdecydowanie zaliczam go do tych, które są warte uwagi. 

Niestety na stronie producenta nie doszukałam się informacji o możliwości zakupu. Domyślam się jednak,  że w tej kwestii wystarczy kontakt telefoniczny lub po przez mail. Ze spotkania dowiedziałyśmy się, że 20 ml eliksiru, to koszt 500 zł....


Przypominam o trwającej na moim blogu akcji - AKCJA TESTOWANIE

Co sądzicie o takich produktach? Sprawdziłybyście na sobie jego działanie?

Pozdrawiam:)




Czytaj dalej »