POMYSŁ NA WAKACYJNE PAZNOKCIE


Wakacje już trwają, dlatego tak, jak zapowiadałam, przychodzę do Was z postem, w którym zaprezentuję kilka pomysłów na wakacyjne zdobienie paznokci. Z góry chcę zaznaczyć, że nie jestem żadna ekspertką w zdobieniach paznokci - jestem samoukiem. Są to moje pomysły i liczę się z tym, że nie każdemu mogą one przypaść do gustu. Spędziłam nad nimi kilka, a nawet kilkanaście godzin i uwierzcie. niektóre projekty, musiały trafić do kosza - nie spodobał  mi się efekt końcowy. Post ten, jest chyba jedynym, który wymagał ode mnie tak dużego zaangażowania i pochłonął masę czasu.

Osoby, które regularnie czytają mojego bloga dobrze wiedzą, że osobiście jestem zwolenniczką klasycznych pastelowych kolorów na paznokciach. Uwielbiam delikatne brudne róże, odcienie nude. Jednak w okresie wakacyjnym lubię czasami poszaleć. Wakacyjne paznokcie kojarzą mi się z neonami, jednak musiałam dodać coś w swoim stylu i zrobiłam kilka zdobień z wykorzystaniem efektu akwareli.



Efekt akwareli jest niesamowicie prosty do wykonania. Napisałam o tym oddzielny post, który znajdziecie TUTAJ.

Z neonami była lepsza zabawa. Oczywiście nie mogło zabraknąć efektu ombre, który uwielbiam. Postawiłam na delikatniejsze akcenty w postaci koronek oraz na mocniejsze, gdzie bazą jest czarny kolor. 




Produkty, wykorzystane  do wykonanie tych zdobień to:
# lakiery w neonowych kolorach - ja postawiłam na te mocno napigmentowane marki VICTORIA VYNN nr 062 Hot Pink, 074 Holiday Sea, 057 Neon Yellow
# biały lakier do podbicia neonowych odcieni, jako baza do efektu akwareli oraz do szczegółowych wykończeń - postawiłam na lakier marki Semilac 001 Strong White

# czarny lakier, którego nie ma zdjęciu 
# flamastry do efektu akwareli
# dodatkowo pędzelek, w moim przypadku jest to Semilac 001, sonda, nail cleaner.





To, co będziecie mieć na paznokciach, zależy tylko i wyłącznie od Waszej wyobraźni. Mam nadzieję, że przedstawione przeze mnie pomysły, przypadną Wam do gustu i odtworzycie je u siebie.

Kochani mam prośbę, polećcie mi bardzo fajne pędzelki do zdobień. Ten marki Semilac niestety nie do końca mi odpowiada - bardzo rozdwaja się podczas nakładania lakieru - a jestem przy tym bardzo delikatna i robię to powoli. Może trafiłam na jakiś wadliwy...

Na jakie manicure stawiacie w wakacyjne miesiące?

Pozdrawiam!


Czytaj dalej »

NOWOŚCI KOSMETYCZNE


O kosmetykach, które kupuję oraz dostaję do testu, na bieżąco informuję Was na moim Instagramie. Mam jednak tę świadomość, że nie każdy tam zagląda. Jako, że ostatnio nowych kosmetycznych dość sporo się uzbierało, postanowiłam zaprezentować je w dzisiejszym poście. O niektórych kosmetykach mogliście już przeczytać na blogu, a niektóre są w trakcie testowania.


Lily Lolo, to już dobrze znana marka kosmetyków mineralnych. Cieszę się, że będę mogła się z nimi bliżej poznać tym bardziej, że lato u nas w pełni, dlatego chciałabym na ten czas odejść od ciężkich podkładów na rzecz lekkich minerałów. 


Marka Swiss Image od dłuższego czasu dba o kondycję moich włosów. O produktach dla włosów blond mogliście już czytać na moim blogu (post tutaj). W trakcie testów są nowości z serii Volume, o których już niebawem napiszę. Przypominam również o trwającym konkursie, gdzie do wygrania są dowolnie wybrane przez Was szampon oraz odżywka. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.


Equilibra, bardzo lubiana przeze mnie marka. Brałam ostatnio udział w konkursie zorganizowanym przez markę, w którym do wygrania był zestaw kosmetyków, a kilka blogów zostało poproszonych o współpracę - między innymi również i ja. Paradoks jest taki, że już z nimi od dawna współpracuję. Do testów otrzymałam szampon oraz odżywkę, który  już bardzo dobrze znam, ponieważ otrzymałam go kilka miesięcy temu. Ma jednak nieco zmienioną szatę graficzną. 


Maseczki...Kto ich nie kocha? Nie ma chyba takiej osoby na świecie. Jestem od nich uzależniona i zawsze muszę je mieć w zapasie. Ostatnio pokochałam te w płachcie z motywem zwierzęcym, są słodkie i śmieszne. Z pewnością zostaniecie zasypani postami o maseczkach. 


Małe zakupy dokonane zarówno w drogerii internetowej jak i stacjonarnie. Szykuje dla Was post o pielęgnacji dłoni. Wspominałam Wam też, że na blogu pojawi się wpis z wakacyjnymi zdobieniami paznokci. Nie wykonałabym go bez podstawowych narzędzi, czyli białego lakieru, który jest niezbędny by podbić neonowe kolory, oraz precyzyjnego pędzelka do zdobień marki Semilac 001. Przy okazji skusiłam się na klasykę, czyli odcień 004. 


Skoro szykuję dla Was post o mojej pielęgnacji dłoni, to nie mogło zabraknąć również wpisu o pielęgnacji stóp. Będzie to post dotyczący stóp z problemem pękających pięt. Na potrzeby wpisu zamówiłam dwie maseczki marki Bielenda, których jeszcze nie używałam. Będąc na pedicure, kosmetyczka poleciła mi maść Dernilan oraz maskę do stóp marki Bielenda. O maści z pewnością powstanie osobny wpis. 


Kolejne produkty do pielęgnacji włosów. Mój mąż się śmieje, że tych produktów mam więcej niż kosmetyków kolorowych. Te od marki Garnier otrzymałam do testów dzięki portalowi Ofeminin. Mam, co do tych produktów mieszane uczucia. Bardzo mi się podobają, ale jest w nich coś, co mi nie do końca odpowiada. 


Dzięki marce Tess mogłam poznać wspaniałą piankę do mycia twarzy oraz demakijażu - mój ulubieniec, oraz bardzo fajny żel do higieny intymnej. O obu produktach na blogu pojawił się wpis (PIANKA, ŻEL)


Na koniec zostawiłam markę Nivea. Dzięki temu, że należę do Klubu Przyjaciółek, do testów otrzymałam Lekki krem przeciwzmarszczkowy, który był cudownie zapakowany. O tym wszystkim możecie przeczytać TUTAJ. Natomiast Nawilżający balsam do opalania, to świeżutki prezent, który otrzymałam wczoraj. Za oknem upał, to idealny moment na testy tego balsamu.


Znacie któreś z tych produktów? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

MÓJ SPOSÓB NA CERĘ Z PROBLEMAMI - PIELĘGNACJA


W dzisiejszym poście chcę poruszyć temat pielęgnacji cery z tendencją do trądziku. Problemy z moją cerą zaczęły się już w liceum. Myślałam, że to zwykły trądzik...Skończyło się na kuracji Izotekiem. Po kuracji moja cera była w bardzo dobrym stanie. Zero niedoskonałości, przebarwień i problemów. Taki stan utrzymał się aż do momentu, gdy urodziłam drugą córkę ( prawie trzy lata temu). Po porodzie moja twarz oszalała. Zaczęłam szukać, co jest nie tak. Problemy tkwiły w tym, co jadłam oraz w tym, jakich kosmetyków używałam. Teraz jestem na dobrej drodze i niedoskonałości pojawiają się tylko w momencie, kiedy zbliżają mi się kobiece dni ( są to pojedyncze wykwity.) 

Dzisiaj chcę Wam pokazać kosmetyki do pielęgnacji, które sprawdziły się na mojej skórze. Z góry chce zaznaczyć, że nie jestem żadną specjalistką w tej kwestii. Po prostu pokażę Wam to, co działa na moją skórę, a co może sprawdzić się i u Was. 


Zacznę od oczyszczania, które w mojej pielęgnacji jest kluczowe. Codziennie rano przemywam twarz Pianką marki Tess, która służy mi również do demakijażu. Jest ona delikatna, pozostawia skórę miękką, gładką i co ważne nawilżoną. Kolejny i podstawowy krok to tonik, który wyrównuje pH skóry, ale jednocześnie ją nawilża i też dodatkowo oczyszcza. Ważne by produkt był dostosowany do rodzaju naszej cery. Obecnie stosuję Płyn Multifunkcyjny - No Problem marki Aqua Pi Cosmetics. Produkt ten służy między innymi do odblokowania porów, zwalczania niedoskonałości czy wyrównywania i poprawy kolorytu skóry. Wszystkie te zadania kosmetyk ten spełnia. Jestem z niego zadowolona, to już moje drugie opakowanie. 

Wieczorne oczyszczanie wygląda dość podobnie. Jedyna zmiana, jaka zachodzi w produktach dotyczy żelu do oczyszczania twarzy. Tutaj stawiam na mocniejsze oczyszczanie. Do tego celu służy mi Antybakteryjny Żel marki Dermedic. Jest on podyktowany cerze z problemami. Bardzo dobrze oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń ( nie mówię tutaj o makijażu, ponieważ do tego on nie służy). Produkt posiada działanie antybakteryjne oraz antyseptyczne ( zapobiegające zakażeniom). Oczywiście raz, dwa razy w tygodniu funduję twarzy peeling. Moim ulubieńcem jest produkt marki Montibello. Jest to żelowy peeling, który posiada w sobie ogrom małych drobinek, które dokładnie ścierają martwy naskórek, pozostawiając gładką i oczyszczona skórę - lepszego produktu jak na razie nie spotkałam.


Po oczyszczaniu przyszła pora na pokazanie, Wam kosmetyków, które nawilżają i odżywiają moją skórę. Również zacznę tutaj od kosmetyku, który stosuję rano. Jest nim Matujący Krem Na Dzień marki Dermedic. Krem ma lekką konsystencję. Bardzo szybko się wchłania i stanowi idealną bazę pod makijaż. Dzięki zawartości kompleksu AC.NET krem zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych. Natomiast zawartość Alantoniny i D-Panthenolu regeneruje naskórek i powoduje szybsze gojenie się wykwitów. Podstawą wieczornej pielęgnacji jest Dr Medica - Dermatologiczny Krem Przeciwtrądzikowy marki Bielenda. Tak naprawdę, to ten krem poprawił kondycję mojej skóry. Mogłabym powiedzieć, że to od niego wszystko się zaczęło. Krem spowodował szybsze gojenie się, dość bolących wykwitów dodatkowo sprawił, że nowe pojawiają się w znacznie mniejszej ilości. Na dzień dzisiejszy są to pojedyncze krostki. Bogata konsystencja zapewniła mojej skórze bardzo dobre nawilżenie. Dodatkowym kosmetykiem, który nakładam przed kremem, jest Serum Na Rozszerzone Pory marki Dermedic. Ma ono za zadanie zmniejszyć widoczność porów oraz dać skórze maksymalny efekt nawilżenia oraz ukojenia.



Na koniec małe SPA, od którego jestem uzależniona, czyli maseczki. Uwielbiam, gdy moja skóra doskonale się regeneruje i odpoczywa. Najchętniej przeze mnie używane są maski głęboko oczyszczające. W tej kwestii najlepiej sprawdziła mi się Organiczna Czarna Maska marki Iva Natura oraz Błękitna Glinka Bajkalska marki Fitokosmetik. Z tych mniej wymagających masek, lubię te w płachcie. Wybieram te, które podyktowane są mojej cerze. Ich zadaniem jest zwalczanie zaskórników, poprawienie kolorytu skóry oraz nawilżanie. 


Mam nadzieję, że niektórym z Was ten post pomoże w pielęgnacji cery z problemami. Nie gwarantuję, że kosmetyki, które sprawdzają się u mnie, u Was też będą, ale trzymam za to kciuki.


Jak wygląda Wasza pielęgnacja twarzy? 


Pozdrawiam!

Czytaj dalej »

!! KONKURS !! - WYGRAJ ZESTAW DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW MARKI SWISS IMAGE



Kochani, tak jak zapowiadałam na Instagramie, wraz z marką SWISS IMAGE przychodzimy do Was z konkursem. Jestem w trakcie testów nowych produktów tej marki, i powiem Wam, że jest o co walczyć.


Czym charakteryzuje się SWISS IMAGE?
Produkty tej marki dopasowane są do wszystkich rodzajów włosów oraz wymagającej skóry głowy, wrażliwej lub problematycznej. Swiss Image w swoich produktach łączy najnowsze zaawansowane osiągnięcia kosmetyczne z siłą alpejskiej natury i skutecznością działania alpejskich antyoksydantów i składników pielęgnacyjnych. Produkty SWISS IMAGE odpowiadają na konkretne potrzeby konsumentów i rozwiązują konkretne problemy związane z pielęgnacją włosów i skóry głowy.



Zasady konkursu są bardzo proste, wystarczy że polubicie profil SWISS IMAGE na Facebooku i będziecie obserwatorami mojego blogaDodatkowo wystarczy, że uzupełnicie formularz poniżej i odpowiecie krótko na pytanie konkursoweDo wygrania jest dowolnie wybrany przez Was zestaw do pielęgnacji włosów, który składać się będzie z szamponu oraz odżywki. 

Konkurs trwać będzie od dzisiaj do końca czerwca. Informacje o wygranej opublikuję na blogu w ciągu dwóch dni od zakończenia konkursu. Na dane do wysyłki czekam dwa dni, w przeciwnym razie wyłonię nową osobę. SWISS IMAGE ma pięć dni na przesłanie wygranej. 



Warto brać udział - kosmetyki są na prawdę wspaniałe.


Zgłaszajcie się i udostępniajcie dalej :)

Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

NIVEA CARE - CZY POWIEDZIAŁAM 3XTAK ? LEKKI KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY



Kilka tygodni temu, jako jedna z Przyjaciółek Klubu Nivea otrzymałam do testów ciekawy produkt. Forma, w jakiej otrzymałam niespodziankę była bardzo zaskakująca i wspaniała. Duży karton, z którego po otworzeniu wyleciał balonik pełen piórek. Niestety szybko zorientowałam się, że moja przesyła jest wybrakowana (brak napisu 3xtak) a balonik był po małych przejściach. Mimo tego i tak skupiłam się na bohaterze tego pakunku, czyli Lekkim Kremie Przeciwzmarszczkowym. Jak sprawdził się krem dowiecie się z dalszej części wpisu.

NIVEA Care Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy to nowy krem do twarzy przeznaczony do każdego typu cery. Stworzony z myślą o tym, by dzięki cennej Witaminie E oraz Filtrom UV chronić skórę i dbać o utrzymanie jej młodego wyglądu na dłużej, każdego dnia! Formuła kremu dodatkowo zawiera innowacyjne, oczekujące na patent hydrowoski, które błyskawicznie rozpuszczają się po kontakcie ze skórą. Zatopione w lekkim kremie, zapewniają intensywne nawilżenie i odżywienie, bez uczucia lepkości.



Kosmetyk mieści się w poręcznym plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml. Produkt został szczelnie zabezpieczony sreberkiem, co świadczy o jego świeżości. Grafika bardzo przyjemna i lekka dla oka. 

Krem posiada bardzo lekką i kremową konsystencję, która przyjemnie rozprowadza się na skórze. Produkt szybko się wchłania pozostawiając przyjemne uczucie nawilżenia i lekkości. Krem posiada charakterystyczny zapach dla produktów marki Nivea, jest on jednak przełamany czymś świeżym lekko cytrusowym - bardzo podoba mi się ta odmiana. 

Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Salicylate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Trisodium EDTA, Linalool, Geraniol, Limonene, Citronellol, Methyl Benzoate, Parfum




Mimo, iż nie jestem fanką kosmetyków do twarzy marki Nivea, to muszę przyznać, że ten krem bardzo fajnie się u mnie spisuje. Dzięki swojej lekkości idealnie spisuje się w gorące dni. Produkt szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie ciężkiej, lepkiej warstwy. Skóra staje się gładka, miękka i przyjemnie nawilżona. Krem daje uczucie komfortu naszej skórze. Produkt idealnie współgra z podkładem czy kremem BB. Na zredukowanie zmarszczek nie mamy co liczyć, ale za to krem bardzo dobrze zadba i poprawi kondycje naszej skóry. Jako posiadaczka skóry z tendencją do zapychania i powstawania niedoskonałości, obawiałam się wysypu. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, pory również nie zostały zapchane. Ogromny plus za zawartość filtrów UV. Czy powiem 3xTAK? Oczywiście, że TAK. Krem zachowuje młody wygląd skóry, świetnie ją nawilża oraz szybko się wchłania.

Krem do nabycia jest w drogeriach za cenę 14,99 zł / 50 ml oraz 19,99 zł / 100 ml.


Pozdrawiam!

Czytaj dalej »

TESS | IDEA25 - DELIKATNA PIELĘGNACJA OKOLIC INTYMNYCH



Strefa intymna, jest bardzo delikatną i bardziej wymagającą w pielęgnacji częścią ciała. Dlatego dobierając produkty służące do higieny intymnej, staram się kierować tym, aby były one jak najbardziej delikatne i mało inwazyjne. Jednym z takich produktów okazał się Żel Do Higieny Intymnej marki TESS

Żel do higieny intymnej Tess przywrotnik jest produktem wolnym SLS/SLES, parabenów, ftalanów i PEG. Delikatny preparat do mycia miejsc intymnych oraz całego ciała. Wyjątkowa kompozycja składników sprawdzona w badaniach. Zawiera wyciąg z przywrotnika ( Alchemilla Vulgaris Extract ) i oliwę z oliwek ( Olea Europea ) w postaci estrów ( PEG Free). Układ Fito-składników, związki czynne z oliwy oliwek oraz fizjologiczne, kwaśne pH żelu chronią skórę przed utratą funkcji barierowej i zabezpieczają przed wysuszeniem śluzówki. Wyciąg z przywrotnika wygładza i regeneruje naskórek, chroni okolice intymne przed podrażnieniami.


Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 270 ml. Butelka zakończona jest wygodną w użyciu pompką. Szata graficzna, podobnie jak w przypadku pianki ( pisałam o niej TUTAJ) jest prosta i czytelna, zawiera tylko te informacje, które są dla nas niezbędne. 

Kosmetyk, jak sama nazwa mówi, posiada żelową, o średniej gęstości konsystencję. Produkt po kontakcie z wodą nie wytwarza dużej ilości piany, co przy takim kosmetyku mnie cieszy. Zapach żelu jest bardzo delikatny i świeży. W butelce przypomina mi on aromat zielonej herbaty, po kontakcie z ciałem zamienia się w herbaciano-mydlany aromat - przypadł mi do gustu.

Skład: Aqua, Lauramidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Alchemilla Vulgaris Extract, Olive Oil Polyglyceryl-4 Esters, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Disodium EDTA, Citric Acid.




Produkt zachwycił mnie swoją delikatnością i pielęgnacją strefy intymnej. Żel świetnie sprawdził się w każdej sytuacji, nawet w czasie tych trudnych dla kobiet dni. Produkt daje uczucie świeżości, a z tym uczuciem wiąże się również komfort, jaki utrzymywał się przez cały dzień. Dzięki łagodnej formule myjącej, żel nie podrażnia ani nie wysusza okolic intymnych. Do grona plusów dołącza również jego wydajność. Jedna pompka jest w stanie zapewnić nam komfort, o jakim wyżej wspominała. Jeżeli szukacie dobrego i nieinwazyjnego żelu do higieny intymnej, to ten z czystym sumieniem mogę Wam polecić. 


Produkt do nabycia jest na stronie producenta w cenie 33,50 zł / 270 ml.


Zwracacie uwagę na to, jakie żele do higieny okolic intymnych wybieracie? Jakie produkty są Waszymi ulubionymi?


Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY MAJA



Maj jest dla mnie jednym z najpiękniejszych miesięcy w roku - szkoda, że już dobiegł końca. Po kilkudniowej przerwie od blogowania, wracam z naładowanymi bateriami i nowymi pomysłami na posty. Nawiązując do końca maja, przyszła pora na pokazanie Wam, po jakie produkty najczęściej i najchętniej sięgałam. 


LIRENE
Baza pod makijaż NO PORES
Bardzo broniłam się przed używaniem jakichkolwiek baz pod makijaż. Powód? Bałam się zapchania, co skutkowałoby wysypem niedoskonałości. Na szczęście ta baza tego nie powoduje. Jak sama nazwa mówi zadaniem bazy jest zwężenie porów, tak też się dzieje. Dodatkowo baza ładnie matuje skórę oraz przedłuża trwałość makijażu. Posiada ona lekką konsystencję, która szybko się wchłania. Polecam.

BELL HYPOALLERGENIC
Hypoalergiczny róż modelujący - numer 03
Jest to produkt, który skradł moje serce swym kolorem. Brzoskwiniowo - różowe tony bardzo ładnie podkreślają lekką opaleniznę. Róż jest całkowicie matowy, co bardzo mi się podoba. Na policzkach trzyma się przyzwoicie długo. Podczas aplikacji nie osypuje się ani nie pyli. 

GOLDEN ROSE
Matte lipstick crayon - numer 12
Produkt ten polubiłam za łatwość w aplikacji oraz kolor, który jest idealnie do mnie dopasowany. Delikatnie chłodny róż wspaniale nadaje się do każdego rodzaju makijażu. Trwałość pomadki jest bardzo dobra, no i oczywiście jest matowa, a ja kocham maty na ustach. 


DERMEDIC
Serum na rozszerzone pory
Produkt zachwycił mnie pod wieloma względami. Konsystencja, po wyciśnięciu lekka żelowa, w momencie aplikacji na twarz zamienia się, w lekki kojący płyn. Serum daje skórze natychmiastowe uczucie nawilżenia oraz ukojenia. Pory widocznie są zwężone a sebum wydziela się w mniejszej ilości. Przy regularnym stosowaniu skóra na twarzy stała się jędrniejsza oraz bardziej elastyczna.

AQUA PI COSMETICS
Krem pod oczy Light System
Moja skóra wokół oczu polubiła się z tym kremem. Produkt daje jej bardzo dobre nawilżenie, wygładzenie oraz sprężystość. Krem posiada bardzo lekką i przyjemną konsystencję, która szybko się wchłania. Wraz z regularnym stosowaniem, delikatne zmarszczki zostały spłycone.


TESS
Delikatna pianka do mycia twarzy oraz demakijażu
Produkt, który w ostatnim czasie najbardziej mnie zachwycił. Łączy on w sobie właściwości pielęgnacyjne i myjące. Idealnie nadaje się do porannej pielęgnacji, jak i wieczornego demakijażu. Doskonale radzi sobie ze zmyciem podkładu, pudru oraz innych kosmetyków kolorowych. Pozostawia skórę idealnie oczyszczoną, miękką i nawilżoną bez uczucia ściągania. 

DERMEDIC
Antybakteryjny żel do mycia twarzy
Produkt, który używam w wieczornej pielęgnacji. Żel bardzo dobrze oczyszcza twarz z wszelkich zanieczyszczeń ( nie mówię tutaj o makijażu, ponieważ do tego on nie służy). Żel nie pozostawia uczucia ściągnięcia i też nie wysuszył mojej skóry. Produkt posiada działanie antybakteryjne oraz antyseptyczne ( zapobiegające zakażeniom).


SWISS IMAGE
Szampon oraz odżywka dla suchych włosów - odświeżenie kolor blond
Są to bohaterowie ostatniego postu. Szampon dba o oczyszczenie zarówno włosów, jak i skóry głowy, nawilża włosy, dodaje im lekkości i odżywienia. Odżywka natomiast ułatwia ich rozczesanie, mocno nawilża i dodaje blasku. Produkty te łączy wspaniały, świeży i salonowy zapach, który pozostaje na włosach na naprawdę długie chwile. Producent obiecuje również odświeżenie koloru blond, tak też się dzieje. Włosy nabierają złocistych refleksów, a kolor staje się naturalny.


Właśnie tak prezentują się najchętniej używane przeze mnie kosmetyki w miesiącu maj.


Ciekawi Was któryś z tych kosmetyków? Może macie, stosujecie i lubicie je tak, jak ja?


Pozdrawiam!
Czytaj dalej »

SWISS IMAGE - PROFESJONALNA KURACJA DLA WŁOSÓW SUCHYCH, ODŚWIEŻAJĄCA KOLOR ODCIENI BLOND



Moje włosy nie mają ze mną łatwo. Farbuję je na kolor blond, a raczej rozjaśniam po przez pasemka/refleksy. Dodatkowo moje włosy są bardzo cienkie, lubią się przesuszać i szybko się łamią. Z tych powodów wymagają one szczególnej pielęgnacji. Z pomocą przyszła mi marka SWISS IMAGE, która dobrała odpowiednią, dla moich włosów, pielęgnację. Dzisiaj przybliżę Wam dwa produkty z linii Gentian Szampon oraz Odżywkę dla suchych włosów - odświeżenie kolor blond.


Czym charakteryzuje się SWISS IMAGE?
Produkty tej marki dopasowane są do wszystkich rodzajów włosów oraz wymagającej skóry głowy, wrażliwej lub problematycznej. Swiss Image w swoich produktach łączy najnowsze zaawansowane osiągnięcia kosmetyczne z siłą alpejskiej natury i skutecznością działania alpejskich antyoksydantów i składników pielęgnacyjnych. Produkty SWISS IMAGE odpowiadają na konkretne potrzeby konsumentów i rozwiązują konkretne problemy związane z pielęgnacją włosów i skóry głowy.  



SZAMPON regeneracja i pielęgnacja
Ten wysokiej jakości szampon ze składnikiem aktywnym Polycare Boots odżywia suche włosy. Ułatwia ich rozczesywanie, nawilża i dodaje blasku. Neutralizuje żółte odcienie na włosach blond.

Konsystencja szamponu jest gęsta, perłowo niebieska. Niewielka jego ilość wystarczy, aby utworzyć na mokrych włosach obfitą pianę. Zapach kosmetyku jest przecudowny - salonowy, lekko słodki, świeży. Wyczuwam w nim kokosowe aromaty, a jak wiecie wszystko, co ma w sobie choć odrobinę kokosa - uwielbiam. 

Szampon fenomenalnie oczyszcza włosy i skórę głowy, a jednocześnie jest dla nich bardzo delikatny. Już podczas mycia wiedziałam, że będzie to mój hit. Włosy po użyciu szamponu są miękkie, sypkie, delikatne a co ważne nawilżone - właśnie tego moje włosy potrzebują.

Skład: Aqua/[Water], Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Acrylates Copolymer, Cocamidopropyl Betaine, Gentiana Lutea Root Extract, Panthenol, Actinidia Chinensis Fruit Juice/[Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Juice], Citrus Aurantium Dulcis Juice/[Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Juice], Pyrus Malus Juice/[Pyrus Malus (Apple) Juice], Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract/[Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract], Hydroxypropyltrimonium Honey, Polyquaternium-74, Polyquaternium-10, Laureth-2, PEG-4 Distearyl Ether, Distearyl Ether, Sodium Sulfate, Isopropyl Alcohol, Sodium Acetate, Trideceth-9, Laureth-7, Sodium Polyacrylate, Dimethicone, Butylene Glycol, Dicaprylyl Ether, Sodium Hydroxide, Sorbic Acid, Malic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum/[Fragrance], Hexyl Cinnamal, CI 61585, CI 42051/[Acid Blue 3].

Cena: około 30 zł / 200 ml




ODŻYWKA dla suchych włosów
Wyprodukowana na bazie alpejskiej wody glacjalnej, która posiada wyjątkowe właściwości i czystość. Odżywka zapewnia intensywną pielęgnację, wzmocnienie suchych włosów. Dodaje włosom zniewalającego blasku, sprawia, że znów są "pełne życia" i odżywia suche włosy. Ułatwia ich rozczesywanie.

Odzywka posiada bardzo lekką i kremową konsystencję. Bardzo łatwo i dokładnie rozprowadza się na mokrych włosach, z podobną łatwością się z nich spłukuje. Odżywka, podobnie jak szampon, posiada cudowny zapach. 

Zadaniem odżywki jest dodanie włosom blasku, ułatwienie rozczesania oraz wzmocnienia. Wszystkie te cechy zostają spełnione. Włosy po użyciu tego produktu są wyraźnie odżywione i lśniące, ich rozczesanie nie stanowi problemu. 

Skład: Aqua/[Water], Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Panthenol, Gentiana Lutea Root Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Lecithin, Ascrobyl Palmitate, Tocopherol, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Parfum/[Fragrance], Hexyl Cinnamal,CI 61586=5, CI 42051/[Acid Blue 3].

Cena: około 30 zł / 200 ml


Oba produkty umieszczone są w wygodnych tubach. Dzięki ściętemu zamknięciu możemy je postawić, sprawia to, że wydobycie produktów nie stanowi problemu. Grafika opakowań jest prosta i minimalistyczna, taką lubię. Z tyłu znajdziemy przydatne dla nas informacje. 

Linia Gentian, to kuracja składająca się z szamponu i odżywki. Dedykowana jest do włosów suchych, cienkich, delikatnych, zmęczonych zabiegami chemicznymi i wymagających odżywienia i pielęgnacji. Produkty polecane są dla włosów blond - neutralizują żółte refleksy pozostawiając wyrazisty kolor na dłużej. 


Z działania tych produktów jestem bardzo zadowolona. Wzajemnie się uzupełniają. Szampon dba o oczyszczenie zarówno włosów, jak i skóry głowy, nawilża włosy, dodaje im lekkości i odżywienia. Odżywka natomiast ułatwia ich rozczesanie, mocno nawilża i dodaje blasku. Produkty te łączy wspaniały, świeży i salonowy zapach, który pozostaje na włosach na naprawdę długie chwile. Producent obiecuje również odświeżenie koloru blond, tak też się dzieje. Włosy nabierają złocistych refleksów, a kolor staje się naturalny. Zarówno szampon, jak i odżywka nie obciążają moich włosów, wręcz przeciwnie stały się one lekkie. Produkty nie wywołały u mnie łupieżu, swędzenia skóry głowy oraz innych niepożądanych efektów.

Produkty marki SWISS IMAGE wykorzystywane są przez profesjonalne salony fryzjerskie oraz SPA. My możemy je nabyć w Rossmannie, a ich wykaz znajdziecie TUTAJ.


Znacie produkty tej marki? Jak Wy dbacie o swoje włosy? 

Pozdrawiam!


Czytaj dalej »