POLNY WARKOCZ - PIELĘGNACJA CERY NACZYNKOWEJ - MAZIDŁO ZE SKRZYPU POLNEGO + SKONCENTROWANY HYDROLAT POMARAŃCZOWY - LABORATORIUM COSMECEUTICUM



Moja cera miejscami należy do tych płytko unaczynionych, krótko mówiąc jest naczynkowa. Naczynka najbardziej są widoczne w okolicach skrzydełek nosa. W związku z tym staram się aby moja pielęgnacja twarzy była jak najbardziej odpowiednia. Dlatego dzisiaj przedstawiam Wam kosmetyki, które otrzymałam od LABORATORIUM COSMECEUTICUM, a są nimi Mazidło ze skrzypu polnego - krem do cery naczynkowej z linii Polny Warkocz oraz Skoncentrowany Hydrolat Pomarańczowy.


Mazidło ze Skrzypu Polnego, którego receptura sformułowana została wyłącznie w oparciu o wyselekcjonowane składniki naturalne, stworzone zostało z myślą o pielęgnacji cery naczynkowej i zniszczonej - wymagającej regeneracji. Nieprzypadkowy zatem jest wybór maceratu ze skrzypu polnego, bogatego w krzem oraz związki mineralne. Dzięki temu mazidło korzystnie wpływa na stan skóry, wzmacnia i uszczelnia słabe naczynia krwionośne. Naturalny olejek z werbeny sprawia, że ma przyjemny, relaksujący zapach. Mazidło ze Skrzypu Polnego to gęsty krem o strukturze piankowej, która po aplikacji zamienia się w kremowe masełko.



Kosmetyk znajduje się w słoiczku wykonanym z ciemnego szkła, który doskonale chroni krem przed dostępem światła. Słoiczek posiada zakrętkę, na której znajduje się banderola - dzięki niej mamy pewność, że słoiczek nie był wcześniej otwierany. Żółta etykieta naklejona na opakowaniu dostarcza nam niezbędnych informacji. Uwielbiam takie proste i niebanalne opakowania.

Krem posiada bardzo treściwą konsystencję, która jest przyjemnie napowietrzona - przypomina mi delikatną piankę. Bardzo przyjemnie rozsmarowuje się na skórze, pozostawiając po sobie tłustą powłoczkę. Dlatego krem idealnie spisał się jako kosmetyk na noc. Posiada on bardzo świeży zapach, bez wątpienia na pierwszy plan wysuwa się tutaj aromat werbeny oraz delikatne nuty cytrusowe. Zapach bardzo mi się spodobał.




Krem, jak już wspomniałam pozostawia po sobie tłustą powłoczkę co wyklucza stosowanie go na dzień, a co dopiero pod makijaż. Przez jego bogatą konsystencję bardzo bałam się zapchania, jednak nic takiego nie nastąpiło. Krem dał mojej skórze bardzo mocne uczucie nawilżenia i wygładzenia. Przy regularnym stosowaniu, skóra stała się jędrniejsza a naczynka stały się mniej widoczne - oczywiście nie usunę ich do końca.

Cena: 26, 00 zł / 50 ml


Hydrolat pomarańczowy posiada właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne. Działa kojąco, łagodzi podrażnienia, redukuje zaczerwienienia wspomagając ukrwienie skóry. Ściąga pory skóry przez co reguluje wydzielanie sebum. Optymalnie nawilża, matuje i odświeża cerę. Hydrolat z pomarańczy hamuje aktywność enzymów rozkładających kolagen i elastynę - białek odpowiedzialnych za jędrność i napięcie skóry. Hydrolat odpowiedni jest do pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej, dojrzałej oraz zszarzałej.


Produkt ten otrzymujemy w buteleczce, która również wykonana jest z ciemnego szkła. Etykieta jest ładna i estetyczna - zawiera wszystkie najpotrzebniejsze informacje. Buteleczka zaopatrzona została w rozpylacz, dzięki czemu aplikacja hydrolatu jest wygodniejsza. Atomizer wydobywa odpowiednią ilość kosmetyku - delikatną mgiełkę.

Oczywiste jest, że kosmetyk posiada wodnistą konsystencję. Zapach jest mi trudny do określenia, jest on nieco słodki, ale również wyczuwam tutaj troszkę kwaśnych nut. Pachnie przyjemnie i naturalnie - mi się podoba.


Ingredients (INCI): Citrus Aurantium Dulcis Flower Water*, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate
Skład: Hydrolat z Kwiatów Słodkiej Pomarańczy*, Kwas Cytrynowy, Sorbinian Potasu, Benzoesan Sodu

Hydrolatu używałam dwa razy dziennie. Rano aplikowałam go na twarz i przecierałam wacikiem, powodował, że moja skóra mniej się błyszczała, a pory pozostawały mniej widocznie. Natomiast wieczorem pozostawiałam go aż skóra sama wchłonie cały płyn. Uważam, że kosmetyk ten jest idealną bazą pod przyjęcie dalszej pielęgnacji. Działa on jak tonik, ponieważ reguluje pH skóry, odświeża ją i nawilża. Kosmetyk idealnie sprawdził się również jako baza pod wszelkiego rodzaju maseczki z glinką.

Cena: 21,00 zł / 100 ml


Podsumowując, oba kosmetyki sprawdziły się u mnie idealnie. Jestem bardzo ciekawa innych produktów, a w szczególności peelingów i hydrolatu z róży damasceńskiej oraz malinowy na wodzie aloesowej. Oba produkty są dostępne na stronie EKODROGERIA.PL


Znacie te kosmetyki ?


Pozdrawiam :)



12 komentarzy:

  1. Krem wygląda ciekawie, ale nie mam cery naczynkowej tylko tłustą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hydrolaty uwielbiam, zwłaszcza różany:)

    a kosmetyki polny warkocz, myślę, że się skuszę:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Olu, nominuję Cie do Liebster Blog Award. Jesli masz ochotę dołączyć to zapraszam do zabawy! Więcej szczegółów na moim blogu: http://beautylokum.blogspot.com/2016/11/nominacja-do-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam chęć na mazidło pszeniczne ale jeszcze wiele czasu upłynie zanim zużyję inne kosmetyki, które obecnie mam pootwierane

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam ich krem, bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ten krem od dawna mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo obiecujące kosmetyki i składy! Zaraz biegnę sprawdzić,czy mają coś dla cery mieszanej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa tego hydrolatu, mógłby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znamy, nie koniecznie z doświadczenia ;) Ale troszkę się już o nich naczytałam ;) Jestem ich ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  10. ja chętnie poznam ich mazidło do cery problematycznej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten krem muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!