Oeparol - hydrosense kosmetyki pielęgnacyjne

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnymi produktami marki Oeparol. Jak wiecie, wcześniejszy produkt, czyli płyn micelarny, o którym pisałam tutaj, sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Teraz, przyszła pora na dwa kosmetyki do pielęgnacji naszej twarzy oraz ciała. Mowa tutaj o ochronnym kremie intensywnie nawilżającym oraz intensywnie nawilżającym i wygładzającym jedwabie do ciała. Oba produkty pochodzą z serii Hydrosense.



Linia Hydrosense to pielęgnacja z kompleksem HialuRose do skóry odwodnionej i wrażliwej. 
Kosmetyki Oeparol Hydrosense dzięki zawartości kompleksu HialuRose™, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka bogatego w kwasy omega – 6, tworzą nawilżający film ochronny na skórze, ograniczają transepidermalną utratę wody i zatrzymują ją w naskórku. Wszystkie kosmetyki Oeparol Hydrosense zostały przetestowane dermatologicznie, są hipoalergiczne i nie zawierają parabenów.


INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY KREM OCHRONNY SPF 15


Od producenta
Odżywczy krem nawilżający przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry suchej.
Nawilża i wzmacnia skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRose™, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka.
Olej sojowy zawarty w kremie wspomaga barierę lipidową skóry i natłuszcza ją, a masło shea regeneruje osłabiony naskórek, czyniąc skórę delikatną i elastyczną.


Gdy otworzyłam kartonik, moim oczom ukazał się fikuśny, okrągły słoiczek. Z pewnością ozdobi nie jedną toaletkę, lub półkę w łazience. Słoiczek wykonany jest z plastiku, o pojemności 50 ml. Jest on lekki i poręczny, zabezpieczony był sreberkiem.

Konsystencja kremu jest bardzo gęsta wręcz przypomina ona masełko do ciała. Dobrze rozprowadza się na twarzy i szybko wchłania. Zapach kosmetyku jest przyjemny. 
Podobny do płynu micelarnego, lecz nieco delikatniejszy.



Samo działanie kremu jest bardzo dobre. Dzięki konsystencji która szybko się wchłania, krem nadaje się pod makijaż. W moim przypadku, krem doskonale wygładza skórę oraz pozostawia ją nawilżoną.  Niweluje uczucie ściągnięcia, likwiduje niechciane suche skórki. Najważniejsze w tym kremie jest to, iż nie zatyka porów i nie przyczynia się do powstawania zaskórników czy innych niedoskonałości.

 NAWILŻAJĄCO - WYGŁADZAJĄCY JEDWAB DO CIAŁA


Od producenta
Nawilżająco-wygładzający jedwab do ciała przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej, ze skłonnością do przesuszania.
Dzięki zawartości kompleksu HialuRose™ odbudowuje barierę hydrolipidową skóry i zatrzymuje wodę w głębszych warstwach naskórka.
Masło Shea regeneruje przesuszoną skórę, a zawarte w balsamie proteiny z jedwabiu nadają skórze niezwykłą miękkość i aksamitność.


Balsam znajduje się w plastikowej tubie o pojemności 200 ml. Zamykanie na klik. Tuba wykonana jest z miękkiego plastiku, więc wydostanie balsamu nie sprawi nam problemu, nawet pod koniec stosowania. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje odnośnie składu, działania.

Konsystencja balsamu, bo tak ten produkt traktuję, jest bardzo lekka, ale zwarta. Przyjemnie rozprowadza się na ciele. Wchłania się dość szybko, jednak pozostawia po sobie delikatne uczucie na skórze. Nie jest to uczucie lepiące czy tłuste. Po  prostu czuć, że coś było na skórę nakładane.  Zapach balsamu jest typowy dla tej serii, pachnie identycznie jak płyn micelarny, świeżo i delikatnie.



Produkt dobrze nawilża, i pozostawia skórę gładką. Jak już wspomniałam po aplikacji balsam szybko się wchłania, ale czuć go na skórze - i nie chodzi mi tutaj o zapach. Kosmetyk dobrze poradził sobie z przesuszonymi partiami na moim ciele, oraz idealnie sprawdził się jako nocny krem do rąk. Nałożony w większej ilości wygładził skórę na dłoniach i nieco ją rozjaśnił. 


Podsumowując, produkty marki Oeparol bardzo mi się spodobały. Było to moje pierwsze spotkanie z tą firmą, i mam nadzieję, że nie ostatnie. To co najbardziej urzekło mnie w tych kosmetykach,  to ich opakowania. A raczej szata graficzna, jest prosta, ładna i czytelna. Motyw  wody, idealnie odzwierciedla nazwę serii. Z samego działania produktów jestem również zadowolona. Krem dobrze nawilżał skórę twarzy, pozostawiając ja gładką i delikatną w dotyku. Jedwab do ciała sprawiał, że po jego użyciu ciało było idealnie gładkie - jedwabiste. Nawilżył przesuszone partie ciała takie jak, łokcie czy kolana. Idealnie sprawdził się również jako krem  do rąk (nakładany tylko na noc).

Ceny produktów są bardzo zróżnicowane. Wszystko zależy od apteki:
- jedwab kosztuje ok 12 - 17 zł
- krem ok 10 -15 zł 


Poznaliście produkty marki Oeparol?

Pozdrawiam!!

18 komentarzy:

  1. Duet ten z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. krem mam 40 + i dałam go mamie do testów, za to jedwab fajnie się u nas sprawdza
    nie ma mocnego zapachu, to i mojego chłopaka nim wysmaruję !

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja przyszła teściowa jest oddana tym kosmetykom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten krem do twarzy, dla mnie szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że nie miałam jeszcze styczności z tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie gęste masełkowe konsystencje...marki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się cieszę, że miałam okazję poznać te kosmetyki bo są naprawdę godne uwagi a mało się o nich mówi:) Płyn micelarny ich strzał w 10:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Oeparol bardzo lubię pomadkę do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nich ale nie testowałam :P melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Pokochałam micel już mam zapasową buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kremik mnie zaciekawił. Z kosmetyków Oeparol miałam do czynienia tylko z micelem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio często spotykam się z produktami tej marki, ale żadnego jeszcze nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie - kulka bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tej marki miałam tylko jakiś suplement;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam jeszcze nic z tej marki :) śliczne opakowanie ma ten kremik ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. no fajne opakowanie ma ten krem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. to sa nareszcie kosmetyki do których można się przyzwyczaic. Nie uczulaja, sa trwale na caly dzien, krem tak mi trzyma podklad ze nie musze się nawet w ciagu dnia poprawiac pudrem. A jak zmywam się wieczorem żelem micelarnym to wszystko pieknie schodzi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!