LILY LOLO - Mój pierwszy raz z kosmetykami mineralnymi

Kosmetyki mineralne są mi obce, zawsze w mojej kosmetyczce gościły te, które kuszą reklamami i opakowaniami na drogeryjnych półkach. Dzięki  firmie Costasy dostałam możliwość przetestowania kosmetyków mineralnych firmy LILY LOLO oraz sprawdzenia tego jak moja cera zareaguje na kosmetyki pozbawione tych wszystkich ulepszaczy sylikonów itp. 

Podczas prowadzenia korespondencji Pani Aleksandra, nawiasem mówiąc przesympatyczna kobieta, idealnie doradziła mi dobór odpowiedniego koloru podkładu. Wypytała się mnie o dokładną charakterystykę mojej cery a następnie zaproponowała kilka kolorków, które były według niej odpowiednio dopasowane dla mojej skóry. Ja zdecydowałam się na odcień POPCOR i to był strzał w 10 :) Poniżej przedstawiam Wam co otrzymałam do testów.

MINERALNY PODKŁAD SPF 15 ODCIEŃ POPCORN - średnio jasny


Od producenta
Podkład o średnio-jasnym odcieniu w ciepłym kolorycie. Posiada naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15. Jeden z najchętniej kupowanych średnio-jasnych odcieni podkładu.

Nasz wyróżniony podkład:
- nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
bezzapachowy
- zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15
- wodoodporny i niezwykle wydajny
- lekka, jedwabiście gładka konsystencja
- dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać
- nada promienny wygląd Twojej cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień
- 100% naturalny
- może być używany przez wegetarian i wegan
( źródło: http://www.costasy.pl/ )


Podkład znajduje się w w plastikowym 10 g zakręcanym słoiczku. Przed pierwszym zastosowaniem musimy odkleić zabezpieczenie z sitka. Nie mamy się jednak czego obawiać w dalszym stosowaniu bowiem sitko posiada zakręcane zabezpieczenie :) 

Konsystencja podkładu jest idealnie zmielona. Jest delikatny oraz miałki. Nie ma w nim wyczuwalnych żadnych gródek.Podkład jest bezzapachowy.


Krycie bo o to bałam się najbardziej w tym produkcie w najmniejszym stopniu mnie nie zawiódł. Czekałam na najgorszy moment w stanie mojej cery ( chyba wiecie co mam na myśli ;) ) aby móc przetestować podkład w na prawdę ekstramalnych warunkach, co zresztą widać poniżej. Nałożyłam jedną, na prawdę bardzo cienką warstwę a niedoskonałości zostały niemal w całości zakryte. Obawiałam się również  tego jak podkład zachowa się w upały ale tutaj również mnie nie zwiódł. Trzymał się bardzo dobrze przez wiele godzin. Po nałożenie nie spowodował on efektu maski, zapychania oraz odznaczania się w załamaniach. Przepięknie stapiał się z cerą a dzięki dobrze dobranemu odcieniowi wyglądał jak moja druga skóra :) Dzięki lekkości jaki ma podkład możemy spokojnie budować poziom krycia.


Oczywiście nie może obejść się bez składu :)


MINERALNY PUDER SYPKI FLAWLESS MATTE - puder matujący


Od producenta 
Flawless Matte to wyjątkowy kosmetyk matujący. Doskonale sprawdza się jako naturalna baza pod podkład lub też jako nieskazitelne wykończenie makijażu. Ten puder o właściwościach absorbujących sebum zabezpiecza skórę twarzy przed nadmiernym świeceniem. Świetnie sprawdza się również jako mineralna baza pod cienie.

 - nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów
- bezzapachowy
- lekki i niezwykle drobno zmielony, co gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu
- optyczna redukcja drobnych zmarszczek i niedoskonałości cery
- wybierz puder matujący, by kontrolować świecenie się skóry
- 100% naturalny
- może być używany przez wegetarian i wegan
( źródło: http://www.costasy.pl/ )


 Mamy tutaj 7 g słoiczek z sitkiem ( oczywiście zabezpieczony jest folią ), które możemy zabezpieczyć przed wysypaniem się produktu. Trzeba przyznać firmie iż mimo prostych graficznie opakowań mają one swój urok.

Konsystencja pudru podobnie jak w przypadku podkładu jest bardzo lekka, delikatna i jedwabista. W dotyku puder jest dość suchy. Podczas aplikacji puder lubi zbijać się w bryłki co mi osobiście nie przeszkadza ponieważ wszystko idzie spokojnie rozprowadzić na twarzy. Podczas aplikacji puder może troszeczkę pylić.


Jak puder zachował się na mojej twarzy?? A no idealnie. Moja cera nie ma jakiś wielkich skłonności do przetłuszczania się oraz nadmiernego świecenia. Z podkładem mineralnym tworzył on idealną satynową powłokę o matowym wykończeniu. Pięknie scalał makijaż. Puder utrzymywał się na mojej twarzy bardzo długo bo aż do 5-6 godzin przy okropnych upałach jakie miały u nas miejsce troszkę, krócej ale nie oszukujmy się chyba żaden puder nie dał by sobie z nimi rady...Stosowałam go również na "gołą" skórę, na której miałam tylko nałożony krem. Poniżej są zdjęcia, które przedstawiają skórę przed nałożeniem oraz jak puder wygląda po 5 godzinach.


Oczywiście baaardzo krótki skład :)


A teraz produkt bez którego zastosowanie tych obu produktów nie było by takie łatwe. Mowa tutaj o pędzlu SUPER KABUKI


Pędzel ten jest pędzlem z prawdziwego zdarzenia. Jest mięciutki, sprężysty i mięsisty. Rozkład włosia jest idealny do nakładania obu wyżej przedstawionych produktów. Pędzel wykonany jest z syntetycznego włosia co sprawia, że po umyciu pędzel bez problemu wraca do swojego kształtu. Warto o niego dbać ponieważ do najtańszych to cudo nie należy.


Podsumowując mój pierwszy raz z kosmetykami mineralnymi uważam za bardzo udany. Podkład ma idealną lekką jedwabistą konsystencję dzięki czemu możemy swobodnie budować krycie. Puder natomiast idealnie wykańcza makijaż chroniąc twarz przed niechcianym błyskiem. Nad pędzelkiem nie będę się rozdrabniać napisze krótko - JEST IDEALNY. 

Oba kosmetyki możemy kupić na stronie SKLEPU COSTASY
- podkład mineralny 72,90 zł za 10 g
- puder matujący 72,90 zł za 7 g
- SUPER KABUKI  79,90 zł

Oczywiście odsyłam Was na stronę sklepu aby zapoznać się z większym asortymentem w skład którego wchodzą między innymi : podkłady, pudry, korektory, róże, cienie i wiele innych mineralnych i wartych uwagi kosmetyków.


Macie jakieś doświadczenia z kosmetykami mineralnymi?? 

Pozdrawiam!!!

16 komentarzy:

  1. małe krycie ja lubię pełne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, krycie można budować samemu;) Ja mam na zdjęciu położoną cieniutką warstwę - jedno machnięcie pędzlem.

      Usuń
  2. Wow, ja nigdy korzystalam z kosmetykow tego typu. Twojr recenzje sa bardzi zachecajacr, nigdy nawet nie slyszalam o tej marce

    Wpadnij do mnie mój blog. Klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam je na swojej wishliście :) Tylko masz błąd - Lily Lolo, nie Lili Lou :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa dokładnie to samo chciałam napisać Lily Lolo :)

      Usuń
    2. Dziewczyny dzięki...tak to jest jak się tak późno pisze posty i myśli tylko o tym by się położyć spać :P

      Usuń
  4. podkład wygląda rewelacyjnie na twarzy, miałam kilka razy różne mineralne ale tylko próbki.

    OdpowiedzUsuń
  5. też niedawno się skusiłam i jestem w szoku jak dobre jest krycie ! w życiu się nie spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. U mnie również. Tutaj przedstawiłam bardzo ale to bardzo cienką warstwę, jedno pociągnięcie pędzlem ;)

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam styczności z kosmetykami mineralnymi :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś na pewno się skuszę na te kosmetyki ! Jednak teraz cena jest troszkę wysoka;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam, jeszcze mam w szafce. Krycie baaardzo słabe, ciężko wszystko zakryć. Słabo się utrzymuje, szybko waży. Drogie. Ale zbawienie dla osób bardzo wrażliwych.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat nie występują te problemy co napisałaś. Ja jestem zadowolona z działania. Jednak cera cerze nierówna ;)

      Usuń
  11. Chętnie bym wypróbowała ten podkład matujący :) akurat szukam czegoś nowego dla siebie :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!