Domowy peeling kawowy

Każda z nas ma pewnie przed wiosną wzmożoną chęć zadbania o swoje ciało. Mnie właśnie taka chęć naszła :) Mój mąż z uwielbieniem pije kawę tzw "parzuchę" zawsze fusy po kawie wyrzucałam ale ostatnio naszła mnie ochota na użycie peelingu domowej roboty.





Może na początek zacznijmy od właściwości jakie posiada kawa. Jak wiadomo kawa nie tylko dodaje energii oraz niweluje zmęczenie ale ma także duże właściwości ujędrniające i wygładzające. 

Zawarta w kawie kofeina jest alkaloidem znajdującym się w surowcach roślin. Związek ten stymuluje przemianę materii i przyczynia się do usuwania złogów tłuszczu, a także ze względu na efekt drenażu tkanek działa wyszczuplająco 
i detoksykująco. Poprawia mikrokrążenie krwi w tkankach skóry, zwiększa jej sprężystość, nadaje skórze elastyczność oraz miękkość.

A zatem kawa ma bardzo duże szanse w walce z celulitem. Możemy również zaobserwować iż w większości kosmetyków modelujących i wyszczuplających jest zawarta kofeina.

Peeling kawowy jest bardzo łatwy w wykonaniu...

Oto co ja zastosowałam do mojego peelingu:

- świeżo zaparzona kawa (ilość według uznania )
- łyżka oleju kokosowego
- 3 łyżki cukru
- łyżeczka miodu 



Wszystkie składniki mieszam dokładnie i tak gotowa papkę nakładam na uda oraz pośladki. Następnie owiłam ciało folią i tak wszystko pozostawiam na 15-20 minut. 
Zawarty w mieszance olej kokosowy dodaje przyjemnego aromatu oraz idealnie nawilża ciało podobnie jak miód natomiast cukier dodaje kawie mocy ścierających :)
Po wyznaczonym czasie wszystko dokładnie spłukuję. Po osuszeniu wcieram w uda oraz pośladki dodatkowo krem antycelulitowy. Peeling stosuję 2 razy w tygodniu i efekty są bardzo zadowalające :)

Oczywiście to co dodacie do peelingu to już wasze własne upodobanie. Można dodać cynamon, jogurt naturalny, oliwę z oliwek bądź inne olejki ;) 

Pamiętajmy, że peeling może mieć również swoje złe strony. Kofeina zawarta w peelingu może podrażniać delikatną skórę powodując zaczerwienienie oraz uczucie rozgrzewania dla tego peeling ten nie jest wskazany u kobiet w ciąży oraz osób o skórze naczynkowej. 

Jak na razie to mój ideał wśród peelingów. Kawę parzoną ma chyba każdy z nas w domu dla tego zamiast wyrzucać fusy po wypitej kawie może warto poświęcić chwilkę i przygotować swój własny peeling?? 

Co sadzicie o tego typu kosmetykach?? Używacie taki peeling??

Pozdrawiam :)

8 komentarzy:

  1. Bardzo lubię peeling kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeden z najlepszych peelingów domowych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam, choć nie znoszę jak brudzi wannę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tego nie lubię ale wybaczam mu to za efekt w działaniu ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię peeling kawowy, jak dla mnie najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę zapachu kawy, więc peeling taki też nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Spodobało Ci się na moim blogu?? Jeżeli tak, to zapraszam do grona obserwatorów.

ZAPRASZAM PONOWNIE :)

NIE BAWIĘ SIĘ W KOM ZA KOM I OBS ZA OBS. TAKIE KOMENTARZE BĘDĄ USUWANE!!!!!