Październikowe denko

Witajcie :)

Jako, że miesiąc październik dobiega końca przyszedł czas na pokazanie Wam tego co udało mi się zużyć w tym miesiącu.
Ilość kosmetyków może nie powala ale staram się zużywać wszystko systematycznie ;)




Pharmaceris fluid matujący zwężający pory SPF 25 - mój idealny podkład jeden jedyny, który długo utrzymuje się na mojej twarzy, nie tworzy efektu maski, kolor idealnie dopasowany a co najważniejsze nie zapycha. Spełnia wszystko to co producent nam obieca :)
Cena produktu ok 40 zł 
KUPIĘ PONOWNIE

BingoSpa arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią - dosyć przyzwoity kosmetyk chociaż serca jakoś specjalnie mi nie skradł. Dobrze się pienił, dobrze mył. Zapach ładny ale tylko w opakowaniu po umyciu niestety utrzymywał się bardzo krótko na skórze. 
Po dłuższym stosowaniu zauważyłam lekkie wysuszenie skóry.
Cena produktu ok 8 zł
MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

Garnier Essentials Odświeżający Tonik Witaminowy - dobry produkt. Dobrze oczyszczał skórę, pozostawiał ją nawilżoną oraz bez efektu ściągania. 
Zapach bardzo delikatny i przyjemny.
Cena produktu ok 10 zł
KUPIĘ PONOWNIE

L'OREAL ELSEVE odżywka wypełniająca - bardzo szybko się skończyła...jest niewydajna. Nie zauważyłam żadnych pozytywnych efektów po jej zastosowaniu. Włosy dobrze się po niej rozczesywały i przyjemnie pachniały ale to wszystko co mogę o niej dobrego powiedzieć. Lubie produkty tej firmy ale ta odżywka zajmuje u mnie ostatnie miejsce.
Cena produktu ok 12 zł
 NIE KUPIĘ PONOWNIE

NIVEA Tonik matujący - bardzo fajny produkt. Tak jak Nivea u mnie nigdy nie zdawał egzaminu tak ten tonik spełnił moje wszystkie oczekiwania. Bardzo dobrze odświeżał skórę pozostawiając ja matową. Oczywiście mat nie był jakoś bardzo widoczny ale jak dla mnie był on wystarczający. Przyjemnie pachniał .
Cena produktu 12 zł
KUPIĘ PONOWNIE

EVELINE Extrra Soft Odżywczy krem do twarzy i ciała - ja ten krem stosowałam do nawilżania łokci, kolan oraz stosowałam go po depilacji nóg. Bardzo dobrze nawilżał oraz koił podrażnienia. Wchłaniał się bardzo szybko.
Cena produktu 10 zł
KUPIĘ PONOWNIE


Jakie Wy kosmetyki zużyliście w ostatnim miesiącu??

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

Gerber krem przeciw rozstępom - coś dla przyszłych mam

Witajcie :)


Jak dobrze  wiecie z mojego powitalnego postu ( klik ) jestem w ciąży :) 
Dobiega ona własnie końca (  do finału został już tylko miesiąc :D ) w związku z tym postanowiłam podzielić się z Wami kosmetykiem, o którym wcześniej nie miałam pojęcia a dokładnie nie sądziłam, że firma Gerber produkuje również kosmetyki dla kobiet w ciąży.

Krem poleciła mi Pani w aptece...zapłaciłam za niego ok 20 zł za 150 ml.
Może i cena nie jest niska za taką pojemność ale uwierzcie mi krem jest bardzo wydajny - od początku ciąży jest to moje 3 opakowanie a stosuję go 2 razy dziennie ( rano i wieczorem ).




Od producenta 



Opakowanie, konsystencja i zapach



Krem znajduje się w miękkiej plastikowej tubce z zamknięciem typu klik.
Dzięki miękkiemu plastikowi produkt jest bardzo łatwy w wydostaniu nawet podczas końcówki.

Konsystencja kremu jest bardzo łatwa i przyjemna w rozprowadzaniu ani nie rzadka ani nie gęsta ;)
Krem szybko się wchłania pozostawiając uczucie bardzo dobrego nawilżenia.
Co ważne dzięki niemu  nie zauważyłam uczucia napicia skóry na brzuchu

Zapach kremu przypomina mi niektóre kosmetyki do opalania - bardzo przyjemny i delikatny.


Skład


Wybaczcie za jakość zdjęcia ale aparat odmówił mi posłuszeństwa....


Podsumowując 

Bezapelacyjnie jest to jeden i jedyny krem, który spełnił w 100% moje oczekiwania co do pielęgnacji ciążowego brzuszka. Nie posiadam ANI JEDNEGO rozstępu na brzuchu i biodrach. Skóra jest gładka i mięciutka.
Uważam, że krem mogą również stosować kobiety które nie są w ciąży ale prowadzą aktywny tryb życia. Idealnie nada się do uelastycznienia skóry na brzuchu.


A tutaj dowody na działanie kremu :)



Mieliście okazje stosować ten krem lub inne kosmetyki firmy Gerber??


Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Mini houl...

Witajcie:)


Za oknem szaro, buro i ponuro :( Pogoda wprowadza w melancholijny nastrój...
dla tego tez postanowiłam poprawić sobie humorek małymi zakupami :D:D

O to co zagościło w moim koszyku :




Uroda tonik do twarzy - skusiłam się na niego ponieważ nie zawiera alkoholu. Zapach ma bardzo przyjemny - łagodny. Cena również przystępna ok 6 zł ( ezebra ).
Avon krem do rąk 3 w 1 -  ponoć bardzo dobrze nawilża skórki oraz odżywia paznokcie....zobaczymy ile w tym prawdy. Cena 5,99 zł ( Katalog ).
Eveline zmiękczający krem do stóp na pękające piety - zawiera 15% Urea, pięknie pachnie i powiem tylko tyle JEST GENIALNY :) Cena ok 8 zł ( Rossmann ).
Avon solution truly radiant - nawilżająco - koloryzujący krem z SPF 20. Jego zadaniem jest nawilżenie, wyrównanie kolorytu skóry, nadanie skórze zdrowego blasku i promienności. Testuje i jak na razie jest dobrze :) 13 zł ( Katalog ).
Avon perfumetka incandessence - co tu dużo mówić po prostu perfumy które uwielbiałam, uwielbiam i będę uwielbiać :) 10 zł ( Katalog ).
 Avon, uniwersalny waniliowy balsam -  w tym okresie jaki własnie nadchodzi moje usta potrzebują porządnego nawilżenia. Balsamy z Avonu zawsze zdawały u mnie egzamin :) 
Ok 10 zł ( Katalog ).




Sally Hansen Plum Luck 640 - piękny jesienny, śliwkowy kolor. Już niedługo pojawi się opis tego lakieru. Cena 8,97 zł ( ezebra ).
Oriflame The One Ballerina Rose - skusiła mnie nowość od Oriflame. Kolor wpadający w bardzo delikatny nudziakowy róż. Cena ok 12 zł ( Katalog ).
Avon Gel finish Sheer Love P805 - mleczno-różowy półtransparentny lakier. Hmmm mam co do niego bardzo mieszane uczuce...Ok 8 zł ( Katalog ).
Bell tusz do rzęs WOW - muszę się z nią polubić...i dać jeszcze jedną szansę ;)
Cena ok 10 zł ( ezebra )
Manhattan biała kredka do paznokci - chciałam coś co podkreśli moje białe końcówki w paznokciach. jest Ok. Cena ok 4 zł ( ezebra )
Lovely cielista kredka do oczu - bardzo dobrze nadaje się do rozjaśniania łuku brwiowego i linii wodnej. Cena ok 10 zł ( Rossmann ).
Essence zestaw do stylizacji brwi - jeden z moich ulubionych kosmetyków
Cena 10 zł ( drogeria Damiani ).

Przyznam, że jest tego niewiele ale jak na razie więcej do szczęścia mi nie potrzeba...
W dodatku muszę w końcu zdenkować to co zalega mi na półkach ;)

Znacie i używacie któryś z tych kosmetyków??

Pozdrawiam:)

Czytaj dalej »

Yankee Candle - Soft Blanket

Witajcie:)


Tak, tak, tak!!!! W końcu skusiłam się na zakup tak upragnionych wosków - tart Yankee Candle.
Niestety należę do osób które zanim coś kupią muszą daną rzecz dotknąć, powąchać itp. 
Dla tego też tak długo wahałam się nad zakupem wosków.
Po długich przeglądaniach blogów i YT zdecydowałam się na zakup :)

Przyznam, że wybór jest przeogromny i nie wiedziałam na co się zdecydować ale ostateczna decyzja padła na 3 klasyczne białe woski:




baby powder
clean cotton
soft blanket


Dzisiaj swoją uwagę chcę poświęcić chyba najsłynniejszemu i najbardziej wielbionemu zapachowi  SOFT BLANKET.



Jest to ciepła mieszanka bursztynu ( bursztyn pachnie?? ), wanilii i limonek. 

Przyznam, że zapach jest na prawdę powalający i uzależniający. Już przez kopertę był mocno wyczuwalny.

Po rozpaleniu go w kominku aż chciało się usiąść pod kocem z herbatką i zapomnieć o wszystkim....




Niestety, jeszcze nie zaopatrzyłam się w kominek Yankee Candle - to chyba będzie mój kolejny zakup związany z tą firmą :)

Wosk bardzo szybko się rozpuszcza. W ciągu 15 minut całe mieszkanie było wypełnione przyjemnym, cieplutkim i słodkim zapachem:)

Wosk jest bardzo wydajny wystarczy na prawdę odrobinka by zapach był mocno wyczuwalny.

Po wygaszeniu podgrzewacza wosk zastyga ale możemy go ponownie podgrzać kiedy tylko chcemy.
Niestety aromat nie będzie już aż tak intensywny jak podczas pierwszego palenia.


Jakie sa wasze przygody z woskami YC??
Jakie zapachy polecacie najbardziej a jakie odradzacie??

Pozdrawiam:)

Czytaj dalej »

Ziaja....Liście manuka

Witam:)

Na pierwszy strzał idzie Ziajka o której zrobiło się ostatnio dosyć głośno a to za sprawa nowej oczyszczającej serii z liśćmi manuka.




Liście manuka mają działanie antybakteryjne. Ich zadaniem jest zmniejszenie infekcji oraz łagodzenie podrażnień skóry twarzy i ciała. Głęboko oczyszczają naskórek, są efektywne w zwalczaniu bakterii wywołujących trądzik.

Do mojej kosmetyczki dołączył krem nawilżający balans korygująco - ściągający na dzień oraz krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc.

Krem nawilżający balans korygująco - ściągający na dzień



Producent zapewnia nas iż krem ma za zadanie :

• regulować pracę gruczołów łojowych.
• zmniejszyć tłustość skóry oraz zapewnia efekt matujący.
• redukcję zaskórników oraz przeciwdziałanie ich tworzeniu.
• skutecznie nawilżać oraz łagodzić podrażnienia.
• pozostawiać skórę zadbaną, gładką o jednolitym kolorycie.




Opakowanie kremu nie powala ale uważam, że takie rozwiązanie jest bardziej higieniczne niż grzebanie paluchem w słoiczku ;).
Krem znajduje się w 50 ml zakręcanej plastikowej tubce. Wydobycie z niej kremu nie sprawia żadnych trudności:)



Konsystencja kremu jest gęsta. Bardzo dobrze się rozprowadza. 
Zapach jest dość przyjemny. Ja osobiście wyczuwam w nim aromat mięty z cytryną :P


Podsumowując krem nie zdziałał u mnie cudów. Efektu matowej skóry nie zauważyłam tak samo jak nie dostrzegłam redukcji zaskórników.
Plusem natomiast jest nawilżenie jakie daje krem pozostawiając skórę gładką bez efektu ściągania 


Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc




Zapewnienia producenta:

• złuszcza i odnawia naskórek nie powodując podrażnień.
• redukuje porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe.
• rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne.
• zmniejsza zaskórniki i rozszerzone pory.
• nawilża, poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość.
• pozostawia skórę świeżą o jednolitym kolorycie.



Tak samo jak wyżej krem znajduje się w 50 ml plastikowej zakręcanej tubce co bardzo mi odpowiada.
Krem z łatwością się z niej wydostaje.




W tym przypadku krem ma o wiele rzadszą  konsystencję. Zapach jest intensywniejszy ale przyjemny. Krem szybko się wchłania.

 W tym przypadku juz nie jest kolorowo. Moje problemy z trądzikiem sa generalnie zerowe. Oczywiście od czasu do czasu pojawi się nieprzyjaciel ale to raczej pojedyncze sztuki ;)
Niestety krem spowodował, że wysyp sie powiększył - mam nadzieję, ze to efekt oczyszczania skóry. 


Używam tych kremów już od 3 tygodni i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jakoś specjalnie mojego serca nie podbiły ale....skóra jest wyraźnie nawilżona i oczyszczona. Nie zauważyłam efektu matu oraz redukcji zaskórników.
Czy kupiłabym je ponownie.....NIE WIEM.

A co Wy sądzicie o nowej serii Ziaji??

Pa :)


Czytaj dalej »

Witam:)

Witajcie :) to mój pierwszy wpis na tym blogu, więc będzie to króciutki opis tego czego możecie się spodziewać w moich postach.

Nie jest to pierwsza moja przygoda z blogowaniem....niestety ale z braku wolnego czasu ( być może również pomysłu na prowadzenie poprzedniego bloga ) oraz zajścia w ciążę ( która własnie dobiega końca ;) ) nie byłam w stanie prowadzić go dalej więc postanowiłam go usunąć.

Z tym blogiem chcę aby było zupełnie inaczej. Postanowiłam stanowczo i rzetelnie go prowadzić  :D...obym wytrwała w tym postanowieniu!!!

Na  blogu pojawiać sie będą posty z recenzjami, houle, denka i nie tylko. Chce aby ten blog pełnił funkcję mojego małego poradnika ;)

Postaram się również aby wygląd bloga z biegiem czasu doszedł do ideału ;)

Mam nadzieję, że blog przypadnie Wam do gustu i będziecie go odwiedzać, komentować z wielką radością i ochotą. Proszę również o szczere komentarze oraz o to abyście dawali mi znać co chcecie aby na blogu zostało zmienione, co Wam się nie podoba itp....w końcu prowadzę go dla Was :)

Mam nadzieję, że moja praca będzie owocna ;)

Życzę miłego dnia !!

Czytaj dalej »